1

Odp: Gaz do Swifta 1,3 1999

Ja zaproponowałbym instalację II generacji. Sterownik KME Bingo S4 reduktor Lovato elektronik. Taka kompletacja w zupełności wystarczy do tego silnika.

pozdrawiam

2

Odp: Gaz do Swifta 1,3 1999

Olej stosuj ten sam, tylko zwróć uwagę na jedną rzecz. Nie daj się zweźć że po 10-15 tys wygląda na czysty. Benzynę lej taką jak zawsze, po prostu tankuj jej mniej a częściej. Osobiście nie proponuję stosowania dodatków do benzyny.

pozdrawiam

3

Odp: Gaz do Swifta 1,3 1999

Trudno przewidzieć po jakim czasie trzeba będzie wymienić uszczelkę. Tego nie da się przewidzieć.

4

Odp: Gaz do Swifta 1,3 1999

kisiu1981 napisał/a:

A po jakim czasie lub po ilu kilometrach padnie mi uszczelka pod głowicą? I po jakim przebiegu będę miał wycieki oleju?

Pytam, bo kiedyś zagazowałem Peugeota 306 z przebiegiem 160 tysięcy i po 22 tysiącach padła mi uszczelka pod głowicą. Tyle, ze jeździł na tanim, mineralnym oleju jeszcze przed założeniem instalacji.

Poza tym do każdego samochodu z gazem musiałem regularnie dolewać oleju silnikowego. Wolę więc zapytać na jakie niespodzianki mam się przygotować...


Tak kończy się użytkowanie mało precyzyjnego systemu II generacji. Silnik Swifta zasilany jest sekwencyjnym, wielopunktowym wtryskiem benzyny i taką samą filozofię powinien odzwierciedlać system zasilania gazem. Wszelkie inne sposoby są kaleczeniem silnika, ujmowaniem mu potencjału i ryzykiem przedwczesnych kosztów napraw, jak te opisywane.
Wiek auta i jego wartość nie powinny być wyznacznikiem opłacalności montażu sensownej instalacji - trzeba policzyć przebiegi roczne, ilość lat eksploatacji auta i założyć coś, co nie będzie generowało problemów, tylko oszczędności. Czyli efektywny system sekwencyjny (IV generacji).

5

Odp: Gaz do Swifta 1,3 1999

Który może być droższy o "tylko" 1000zł. Nie biorąc pod uwagę większych kosztów serwisowania sekwencji. Moim zdaniem przerost formy nad treścią.

6

Odp: Gaz do Swifta 1,3 1999

czesio napisał/a:

Który może być droższy o "tylko" 1000zł. Nie biorąc pod uwagę większych kosztów serwisowania sekwencji. Moim zdaniem przerost formy nad treścią.


Remont głowicy kosztuje 1500. I to nie moim zdaniem, tylko zdaniem specjalistycznych zakładów które się tym zajmują. Moim zdaniem - szkoda dyskusji, a argument, że skoro auto sprzed 2000 roku, to walić II gen, jak 2000-2002, to "zwykłą" sekwencję, jak 2003-2006, to lepszą, a jak 2006 w górę, to "tylko LR Omegas". Kto to w ogóle wymyślił?? Czy Ty kiedykolwiek Czesiu zadałeś sobie trudu żeby przemyśleć poziom technologiczny aut z 1999 roku? Do przedliftowego Audi S8 też waliłbyś mikser? Nie? Ależ dlaczego??