Temat: Przerosty ciśnienia a ekonomia

Tak się zastanawiałem na temat ekonomii w kontekście przerostów ciśnienia na cut-off.

Jak wpływają przerosty ciśnienia na ekonomię, czy w ogóle ma to jakieś znaczenie?
Na co wpływają przerosty jeżeli nie są zbite programowo, oraz czy jeżeli zbijamy je programowo (np KME ma taką funkcję) to czy to wpływa na ekonomię.

-- 
Pozdrawiam,
A.

2

Odp: Przerosty ciśnienia a ekonomia

Generalnie przy dużym przeroście zawsze jest problem z precyzyjnym wysterowaniem wtryskiwacza, więc początek pracy po cut-off to z regóły przesterowanie wtrysku - oczywiście duże znaczenie ma tu jakość wtryskiwacza,
W przypadku rozwiązania programowego to nic innego jak pojawienie się wtrysku wówczas, gdy normalnie nie powinno go być.
W obydwu przypadkach ekonomika cierpi - in my opinion.

3

Odp: Przerosty ciśnienia a ekonomia

poczatek pracy to jedno, a drugie, czy korekta po ciśnieniu jest dobrze wysterowana dla aż takich dużych wartości...

to łatwo sprawdzić na postoju, odpinając podciśnienie z reduktora, wtedy ciśnienie skoczy w okolice 2 barów i zobaczysz co się dzieje z czasami wtrysków i o ile się zmieniają - albo korekty. jak nic się nie dzieje, to i na ekono nie powinno mieć wpływu.

4

Odp: Przerosty ciśnienia a ekonomia

pytanie jest jak czesto wystepuja naprawde duze przerosty przy cut off,
przerost przerostowi przy cut off nie rowny.
takze nie kazdy ora auto jak ciagnik w polu.

5

Odp: Przerosty ciśnienia a ekonomia

kacper28 napisał/a:

Generalnie przy dużym przeroście zawsze jest problem z precyzyjnym wysterowaniem wtryskiwacza, więc początek pracy po cut-off to z regóły przesterowanie wtrysku - oczywiście duże znaczenie ma tu jakość wtryskiwacza,
W przypadku rozwiązania programowego to nic innego jak pojawienie się wtrysku wówczas, gdy normalnie nie powinno go być.
W obydwu przypadkach ekonomika cierpi - in my opinion.

Może nawet nie tyle jakość, co szybkość wtryskiwacza. Bo przerost - jeśli mieści się w granicach pomiarowych czujnika ciśnienia gazu - generuje naliczenie korekty po ciśnieniu, a jeśli takowa wysteruje wtryskiwacz w granicach dostepnych, obsługiwanych czasów wtrysku, to niby nie ma problemu i ekonomia nie cierpi.
Problem występuje przy bardzo dużych przerostach, jakie obserwuje się w silnikach turbo zestawionych z reduktorami generującymi takie przerosty (np zavoli). Różnice pomiędzy normalnym roboczym ciśnieniem różnicowym a chwilowym mogą przekroczyć zakres mierzalny dla popularnie występujących czujników, wtedy zaczyna się Sajgon.
Problemem jest też wychodzenie z cutoffa przy "zmagazynowanym" wysokim ciśnieniu - gwałtowne opadanie do poziomu roboczego może nie zostać w porę uwzględnione przez sterownik i generuje się szarpnięcie.

Pod kątem ekonomii więc - na pewno użycie opcji programowych wychodzenia z cutoffa ją pogarsza, choć moim zdaniem - minimalnie.