REKLAMA
LPG
16.07.2012

SilverLine - cena jest srebrem

Zaostrzająca się konkurencja na rynku zmusza producentów gazowych systemów zasilania do przygotowywania coraz tańszych zestawów montażowych. Jak obniżyć cenę bez poświęcania wypracowanej przez lata jakości? Firma Prins najwyraźniej znalazła złoty środek. A raczej srebrny.
REKLAMA
Wtryskiwacze systemu Silverlinefot. PrinsWtryskiwacze systemu Silverline zostały opracowane przez konstruktorów firmy Prins, powstają jednak w fabryce zewnętrznego dostawcy, na mocy udzielonej przez Holendrów licencji. Na oko są dość "keihinopodobne", a to może okazać się zaletą

VSI to system sekwencyjnego wtrysku LPG w fazie lotnej i sztandarowy produkt holenderskiej marki. Cieszy się on uznaniem, jednak popularność instalacji na niektórych rynkach hamuje jej wysoka cena. Dotyczy to również Polski – mając do dyspozycji bardzo dobre, a wyraźnie tańsze modele rodzimych firm, kierowcy rzadko decydują się na drogi odpowiednik spod znaku Prins. To ma się zmienić dzięki nowości w postaci podstawowego systemu SilverLine.

Cała sztuka polega na zastąpieniu niektórych komponentów klasycznego VSI prostszymi i tańszymi. Serce układu, czyli sterownik elektroniczny, pozostało to samo (podobnie jak reduktor, tyle że polakierowany na srebrno), a najważniejsza zmiana dotyczy wtryskiwaczy. Renomowane, słynące z precyzji i trwałości Keihiny usunięto z kitu montażowego na rzecz mniej wydajnych i nie tak długowiecznych, za to skutecznie obniżających cenę zestawu listew. System Silverline nadaje się do adaptacji silników 4-, 6- i 8-cylindrowych o mocy do 180 KM i jest kompatybilny z diagnostyką pokładową EOBD oraz dysponuje 6 gotowymi ustawieniami MAP.

Czy taki uproszczony Prins VSI ma szanse na powodzenie? Największymi zaletami pierwowzoru były przecież zawsze jakość i żywotność podzespołów, które czyniły wyższą cenę strawną dla klientów. „Zubożona” wersja może stać się rynkowym „jednym z dziesięciu”, czyli po prostu zginie w gąszczu podobnych instalacji o ustalonej już pozycji. Holendrzy wiedzą jednak pewnie, co robią, więc porzućmy spekulacje i poczekajmy na sygnały z warsztatów i od kierowców. Jeżeli system okaże się godny własnej nazwy, sukces powinien mieć zagwarantowany. Złoto niby lepsze, ale srebro wystarczająco dobre.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Prins



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.