REKLAMA
LPG
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 12
fot. gazeo.pl / SUV, jak Lexus RX 450h F-Sport, ma chyba największy sens jako hybryda, chociaż swoje i tak musi "wypić" poprzednie następne
15.04.2013

Poznań Motor Show 2013 - i motor, i show

Poznań Motor Show 2013 - i motor, i show fot. gazeo.pl

Wielkość jest pojęciem względnym. W porównaniu z samochodowymi imprezami targowymi w Genewie, Paryżu, Frankfurcie, Detroit czy nawet w Lipsku, Poznań Motor Show wypadłoby mizernie. Ale że na bezrybiu i rak ryba, więc w polskich warunkach wystawa w stolicy Wielkopolski pozostaje największym tego typu wydarzeniem. I jeżeli nie oczekuje się powiewu wielkiego świata, można nakarmić zmysły do syta.
REKLAMA
Skoda Octavia IIIfot. gazeo.plNowa Octavia ma wysokie aspiracje, ale naszym zdaniem brak jej własnego charakteru - ni to Jetta, ni to Audi...

Premiery europejskie i światowe, niezliczone modele koncepcyjne zapowiadające kierunki rozwoju światowej motoryzacji w bliższej i dalszej przyszłości, samochody o napędzie elektrycznym i zaawansowane technologicznie hybrydy typu plug-in – tego wszystkiego w Poznaniu nie ma. Nie ten format. Są jednak premiery krajowe, debiuty kolejnych marek dotąd na podobnych wystawach nieobecnych i liczne atrakcje towarzyszące, a więc wszystko, czego dusza samochodziarza potrzebuje do życia.

Poczesne miejsce zajmuje oczywiście ściśle związana z Poznaniem Grupa Volkswagen. Samochody marek należących do koncernu (z wyjątkiem Seata oraz luksusowych: Lamborghini, Bentleya i Bugatti) miały do dyspozycji cały pawilon 3A, na którego parkiecie nie tylko prezentowano najnowsze modele VW (także użytkowe), Audi, Skody i Porsche, ale także zorganizowano konferencję prasową, podczas której omówiono statystyki sprzedaży za zeszły rok i plany na najbliższą przyszłość.

Volkswagen Jetta Hybridfot. gazeo.plCzy zakochana w dieslach Europa łaskawie przyjmie Jettę Hybrid? Wkrótce się przekonamy

Gwiazdą stoiska Volkswagena była Jetta Hybrid (oraz oczywiście Golf VII, wybrany ostatnio europejskim i światowym Samochodem Roku 2013), u Skody brylował murowany bestseller w postaci nowej Octavii (także w wersji Combi), Audi przywiozło ociekający mocą i testosteronem kabriolet RS5, Porsche zaś zbudowało stoisko wokół nowego Caymana, zwłaszcza w ostrzejszej wersji S. Ciekawe rzeczy działy się w kąciku oddziału VW zajmującego się pojazdami użytkowymi – tam bowiem przedstawiono Caddy, jakich świat nie widział: pickupa i... luksusową limuzynę ze znacznie wydłużonym rozstawem osi! Cuda, panie!

Pawilon nr 5, czyli serce Poznań Motor Show, to pokaz najważniejszych, najpopularniejszych oraz najbardziej znanych i uznanych marek świata motoryzacji. Wyjątkowo pominiemy wszystko to, co pomiędzy i skupimy się na ekstremach. Po raz drugi w stolicy Wielkopolski zaprezentowało się Ferrari, na którego stoisku zabrakło wprawdzie najnowszego dzieła inżynierów z Maranello, czyli stanowiącego następcę modelu Enzo supersamochodu LaFerrari, ale za to był niezwykły FF (jak Ferrari Four, czyli 4 miejsca, napęd na 4 koła i... nadwozie w stylu shooting brake!) oraz jego nieco mniejszy, ale budzący równie silne emocje brat klasy gran turismo, czyli F12 Berlinetta. Na okrasę oczywiście 458 Italia i California. Mniam! A nieopodal ustawiły się dwa nobliwe... Rolls-Royce'y! W ascetycznym otoczeniu zaprezentowano dwa egzemplarze „baby Rollsa”, czyli modelu Ghost. Trzeba przyznać, że w wypadku tej marki rozmiar nie ma znaczenia – i tak robi wrażenie.

Rolls-Royce Ghostfot. gazeo.plRolls-Royce Ghost - podziwiać mogą wszyscy, podróżować nim nieliczni

Na drugim końcu motoryzacyjnego łańcucha pokarmowego znajduje się pokazywany nieopodal samochodowy plankton w postaci „kieszonkowych” autek takich marek, jak Aixam i Miniauto. Te wyposażone w mikroskopijne silniczki pojazdy mogą rozpędzić się do 45-50 km/h i mogą być prowadzone, w zależności od modelu, od 16., a czasem nawet od 14. roku życia. Pytanie tylko: jak wielu polskich rodziców będzie w stanie przemóc się i powierzyć swojemu nastoletniemu dziecku samochód (nawet jeżeli to określenie jest użyte w odniesieniu do takich „toczydełek” nieco na wyrost) do samodzielnego prowadzenia, w dodatku kosztujący tyle, co pełnoprawny model segmentu A? Na szczęście dla przeciętnego kierowcy, na parkiecie hal MTP był jeszcze szeroki wachlarz aut innych niż tylko zadaszone, czterokołowe skutery i ultraluksusowe, ekskluzywne supermaszyny dla możnych tego świata.

Alfa Romeo Giuliettafot. gazeo.plGiulietta może mieć instalację LPG i... to tyle w kwestii "gazowych" akcentów w Poznaniu

Zabrakło nam jednak tak cenionych przez nas modeli o napędzie alternatywnym. Owszem, było kilka drogich hybryd, ale niestety nikt nie promował swoich samochodów w wersjach zasilanych LPG lub CNG. A szkoda, bo były w Poznaniu marki, które od lat oferują nabywcom możliwość zredukowania rachunków za tankowanie za pomocą paliw gazowych, a także te, które instalacje mają w cennikach od niedawna. Samochód z korkiem wlewu gazu nie prezentuje się na wystawie gorzej niż zwykły benzynowiec czy diesel, a przynajmniej od razu wysyła potencjalnie zainteresowanemu kierowcy sygnał, że oszczędza jego pieniądze. Trudno, co robić?

Były też wystawy towarzyszące, w tym przyciągająca zawsze dużo chętnych ekspozycja pojazdów zabytkowych (samochodów, motocykli i rowerów). Oczy zwiedzających cieszyły dopieszczone: Ford Mustang 1. generacji (kabriolet, rocznik 1965), Chevrolet Corvette Sting Ray (generacja C2, kabriolet), wiekowy Lorraine-Dietrich, wytworny Rolls-Royce 20/25 HP, przedwojenny DKW Kübelwagen czy 4 piękne Warszawy – dwie „garbate” M20, pickup i kombi. Ciekawostkę stanowił pięknie odrestaurowany ciągnik Lanz Bulldog, pierwowzór pierwszego Ursusa. Wśród motocykli szyku zadawał klasyczny Sokół 1000, muskuły prężył też jedyny w Polsce „cywilny” Harley-Davidson z wózkiem bocznym. Rowery to już zupełnie nie nasza działka, ale warto odnotować kilka „rodzynków” o nietypowych rozwiązaniach technicznych, jak np. welocypedy z napędem przenoszonym wałkiem zamiast łańcuchem czy ze skrzynią biegów umieszczoną w supporcie. Ot, ciekawostki.

Zabytkowe Warszawy podczas Poznań Motor Show 2013fot. gazeo.plNa taki widok łza wzruszenia się w oku kręci...

Poznań Motor Show to ważne w Polsce wydarzenie. Dzięki różnorodności tematycznej (nowości, klasyki, kilka aut wyścigowych, części i akcesoria, pojazdy policyjne) można tu przyjść całą rodziną i ciekawie spędzić czas, choć szkoda, że całość jest tak statyczna, a nie interaktywna. Poza tym, większość marek wciąż reprezentują dealerzy, a nie bezpośrednio polskie centrale danych producentów, jakby tym ostatnim na obecności na największych targach samochodowych w Polsce niespecjalnie zależało. Dobrze jednak, że targi są i pozostaje mieć nadzieję, że impreza nie przestanie się rozwijać, aby nie tylko równać w górę, ale z czasem może nawet przebić najsłynniejsze targowiska samochodowej próżności. W końcu, „the show must go on”!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: relacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.