REKLAMA
14.05.2015

25% = 90%

Słyszeliście być może szacunki mówiące o tym, że najbogatsi ludzie świata, stanowiący 1% populacji, mają łącznie taki sam majątek, jak cała reszta. Z samochodami jest dosyć podobnie – ¼ z nich emituje 90% wszystkich zanieczyszczeń.
REKLAMA
Spaliny z układu wydechowego samochodufot. gazeo.plChoć trudno w to uwierzyć, pozbycie się zaledwie 25% samochodów pozwoliłoby zmniejszyć emisję spalin aż o 90%. Trzeba tylko wiedzieć, które to samochody

Takie wnioski płyną z badań kanadyjskiego University of Toronto. W rozbiciu na dane szczegółowe, najbardziej trucicielskie pojazdy na naszych drogach wypluwają do atmosfery 95% całego powodowanego przez transport drogowy czarnego węgla (sadzy zawartej w cząstkach stałych), 93% tlenku węgla oraz 76% szkodliwych (głównie ze względu na właściwości rakotwórcze) związków organicznych, takich jak benzen, toluen, etylobenzen i ksyleny. Wniosek jest taki, że usunięcie z dróg 25% pojazdów diametralnie poprawiłoby jakość powietrza, którym oddychamy. Problem częściowo rozwiąże wprowadzenie ograniczeń wjazdu do centrów miast pojazdom niespełniającym określonych norm czystości spalin oraz dokończenie budowy obwodnic.

Uczeni odkryli również, że zanieczyszczenia pochodzące z rur wydechowych samochodów, ciężarówek i autobusów rozprzestrzeniają się w znacznie większym promieniu od źródła, niż wcześniej sądzono. Szkodliwość spalin spada wyraźnie dopiero powyżej 280 m od ulicy, a więc mieszkanie w centrum miasta, w odległości 200 m od ulicy o dużym natężeniu ruchu, może mieć bardziej negatywny wpływ na zdrowie ludzi niż mieszkanie tuż przy mało ruchliwej ulicy na przedmieściach. Nawet przeprowadzka nie gwarantuje jednak ucieczki od zgubnego wpływu szkodliwych produktów spalania.

Dzieje się tak dlatego, że zbyt wiele czynników ulega zmianom. Na intensywność i szkodliwość spalin wpływają bowiem: styl jazdy kierowców, gwałtowne przyspieszanie, wiek samochodu i jego stan techniczny. O ile na czyjeś złe nawyki za kierownicą trudno bezpośrednio wpłynąć, można i należy stopniowo eliminować pojazdy przestarzałe, wyeksploatowane i po prostu zaniedbane. Wprowadzenie eko-stref nie dokona tego wprost, ale może pośrednio się do tego przyczynić. Jeżeli zaś stare „kopciuchy” (owszem, pijemy do diesli) nie znikną z dróg całkowicie, przynajmniej stracą prawo wjazdu do centrów, a ich właściciele będą musieli przesiąść się na czystszy transport zbiorowy. Zgoda, że w dużej mierze oparty na dieslowskich autobusach, ale lepszy jeden nowoczesny autobus z 50 osobami w środku niż 50 nastoletnich „tedeików”, a każdy wiozący tylko własnego kierowcę. Jest realna szansa, że relatywnie niewielu zrobi bardzo dużo dla bardzo wielu.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: University of Toronto



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.