REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 2
fot. Oldsmobile / 7,5 litrami pojemności skokowej silnika Oldsmobile'a 442 można by obdzielić 5-6 samochodów, ale czy miałyby ten sam charakter? Raczej nie... poprzednie następne
11.05.2015

Czego to ludzie na gaz nie przerobią...

Czego to ludzie na gaz nie przerobią... fot. Citroën

Nieraz pisaliśmy, że jeżeli coś ma przynajmniej dwa koła i silnik, który napędza minimum jedno z tych kół, da się to przerobić na napęd LPG. Buszowanie po polskich i zagranicznych serwisach z ogłoszeniami o sprzedaży aut potwierdza tę zasadę. Oto czysto subiektywny wybór najciekawszych okazów.
REKLAMA

Wyłamujących się ze schematów konwersji można znaleźć tyle, że należałoby podzielić je według jakichś kategorii. No bo jak wrzucić do jednego worka gazowe wersje Citroëna DS, paliwożernego „amerykana”, chińskiego „wyrobu samochodopodobnego” i Rolls-Royce'a? Umyślnie unikaliśmy absurdalnie wielkich SUV-ów z równie absurdalnie wielkimi silnikami, bo takich mamy już pod dostatkiem w dziale Montuj u nas, w zamian skupiając się na autach, których nasze oczy nigdy nie widziały (przynajmniej nie na żywo), a w każdym razie nie w odmianach LPG.

Citroën DS 21 Pallas IEfot. Citroën43-letni silnik z wtryskiem elektronicznym i instalacja gazowa? Trochę strach, ale do odważnych świat należy

Zacznijmy może od zabytków i klasyków. Przyznamy, że nie do końca rozumiemy i pochwalamy ideę konwertowania na zasilanie autogazem samochodu, który ma status kultowego, ale uznajmy, że jeżeli operacja jest przeprowadzona „po bożemu”, bez nadmiernego dziurawienia nadwozia i szpecenia deski rozdzielczej przełącznikiem pasującym tam jak siodło do świni, można przymknąć oko. Ciekawostką jest natomiast to, że nie wszystkie wiekowe auta mają silniki gaźnikowe, nadające się do przeróbki z użyciem instalacji podciśnieniowych – bywają i ponadczterdziestoletnie samochody z wczesnymi układami elektronicznego wtrysku paliwa.

Jeden z przykładów to Citroën DS 21 Pallas, znaleziony w Holandii. Spodziewalibyśmy się, że w 1972 r. nawet auta tej marki miały silniki gaźnikowe, a tu zaskoczenie – na pokrywie bagażnika znajduje się napis „injection electronique”. Szczerze mówiąc, trochę balibyśmy się w silniku elektroniki z lat 70., ale z drugiej strony ciekawi jesteśmy, jakie rozwiązanie w dziedzinie LPG zastosowano. Prawdopodobnie układ drugiej generacji, ale ręki nie damy, bo... w razie czego, szkoda ręki. Co jeszcze w kategorii aut wiekowych? Na przykład GMC 100 – pick-up z silnikiem V8 o jedynie słusznej pojemności 5,7 l, automatyczną skrzynią biegów, obniżonym zawieszeniem i widowiskowymi felgami z lekkich stopów. Całość za jedyne 29500 euro, choć dzięki LPG można znaczną część tej kwoty odzyskać. Trzeba by tylko jeździć tym autem po 30 tys. km rocznie przez co najmniej 10 lat...

Mercedes 280 SE 3,5 Coupéfot. Mercedes-BenzJazda z klasą nie musi pochłaniać fortuny, jak pokazuje przykład Mercedesa 250 SE Coupé (na zdjęciu model 280 SE 3,5 Coupé)

Z Holandii przenosimy się do Włoch, a tam... kamper na bazie Renault Estafette, rocznik '77. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że silnik tego skądinąd sympatycznie prezentującego się wehikułu krzesze całe 35 KM. A może i nie, bo po 38 latach i zamontowaniu (pewnikiem podciśnieniowej) instalacji gazowej, z mikserem LPG wmontowanym w światło kolektora dolotowego, mogło tam zostać np. ze 30 „kucyków”. Wyjazdu w góry nie polecamy.

Z innego motoryzacyjnego wszechświata pochodzi Mercedes 250 SE Coupé (generacja W111). Pomimo rocznika (1966), deklarowany przebieg jest zaskakująco niski (53336 km), dlatego też dziwi nas decyzja o konwersji – jeżeli dostojny „Merc” będzie nabijał kilometry w takim tempie, jak dotąd, konwersja zwróci się za 20-30 lat. Tak czy inaczej, oferta jest i za 17950 euro, czyli ok. 72 tys. zł, można nabyć ten niewątpliwie piękny pojazd z rzędowym, sześciocylindrowym silnikiem o mocy 150 KM – w sam raz do niespiesznych przejażdżek modnymi bulwarami.

Fiat 130 Limousinefot. FiatFiatowi 130 niczego nie brakowało. Niczego oprócz prestiżu

Na naszym radarze znalazło się i kilka bardziej pospolitych aut, choć pospolitych ze względu raczej na markę niż konkretne egzemplarze. Ustrzeliliśmy bowiem kilka bardzo interesujących Fiatów, m. in. oryginalne, włoskie 125 (ostatni rocznik produkcji, czyli 1972), ze 101-konnym silnikiem 1,6. Co jeszcze? Na przykład mechaniczny pierwowzór naszego 125p, czyli Fiata 1300 (rocznik '62, 67 KM), ze stylistyką zalatującą ówczesnymi modelami Lancii, a także dwa absolutne rodzynki – limuzynę 130, którą Fiat bez powodzenia próbował w latach 70. wkroczyć na rynek drogich samochodów reprezentacyjnych (jednocześnie jednak produkując masowe modele 126 czy 127 – cała sprawa rozbiła się na rafie wizerunku włoskiej marki), oraz jego piękną wersję coupé, zgodnie z najlepszą tradycją włoskiej szkoły designu stylizowaną inaczej niż sedan. Fakt zamontowania w tych autach systemu LPG nie stanowi ostatecznego argumentu na rzecz ich zakupu, ale nie powinien też stanowić przeszkody.

W kategorii samochodów luksusowych znaleźliśmy Rolls-Royce'a Silver Spur LWB (z przedłużonym rozstawem osi), Jaguara Mk II (1960) i łatwego do pomylenia z „Rollsem” Bentleya T2. Pojemność silnika tego ostatniego (6750 cm3) wyjaśnia, dlaczego pod maskę trafiła instalacja gazowa, a do bagażnika zbiornik (z armaturą rozdzieloną, bo auto jest w Belgii), choć biorąc pod uwagę, że takie samochody z reguły kupuje się „na nied…
 

Jakie pojazdy luksusowe w wersjach LPG
udało nam się znaleźć? Albo amerykańskie
auta z wielkimi V-ósemkami? Sprawdź koniecznie!

Pozostało: 50%



Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Allegro, OtoMoto, Mobile



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.