REKLAMA
LPG
24.06.2013

Flashlube - historia walki z recesją

REKLAMA

Recesja niejedno ma imię. Może odnosić się do spowolnienia gospodarczego, ale o tym media nie przestają mówić i pisać od prawie pięciu lat, więc my sobie darujemy. Problem recesji dotyczy także gniazd zaworowych niektórych silników zasilanych gazem, dlatego dziś przyjrzymy się historii Flashlube – lubryfikatora, od którego wszystko się zaczęło. A zaczęło się już dość dawno...
REKLAMA
Wolfgang Kluenner, wynalazca płynu Flashlubefot. FlashlubeWolfgang Kluenner, wynalazca Flashlube Valve Saver Fluid

Historia Flashlube – a mówiąc ściśle, płynu lubryfikującego produkowanego pod marką Flashlube – sięga lat 70. XX w., kiedy to niemiecki uczony Wolfgang Kluenner, pracujący wówczas dla instytutu CSIRO (Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation) w australijskim Melbourne, zaobserwował i opisał problem przedwczesnej recesji gniazd zaworowych w silnikach napędzanych LPG. Ponieważ już wtedy autogaz stawał się popularnym na Antypodach zamiennikiem benzyny, Kluenner postanowił znaleźć rozwiązanie.

Efektem jego prac stał się znany do dziś Flashlube Valve Saver Fluid (płyn podawany do cylindrów wraz z paliwem) oraz pierwszy, podciśnieniowy system aplikowania go do silnika – Flashlube Valve Saver Kit. Zasada działania była prosta – układ składał się ze zbiorniczka z cieczą i wężyka doprowadzającego ją do kolektora dolotowego, gdzie ochronna substancja dostawała się do strumienia powietrza zasysanego do komór spalania. Jej specjalnie dobrane składniki osadzały się na zaworach i gniazdach zaworowych tworząc warstwę ochronną i przeciwdziałając wybijaniu gniazd.

Komercyjny sukces nie przyszedł jednak z dnia na dzień. Firma Flashlube Pty Ltd, która zajęła się produkcją i dystrybucją systemu opracowanego przez Wolfganga Kluennera, powstała w 1995 r., a więc w 20 lat po dokonaniu przez niego odkrycia dotyczącego wpływu LPG na silniki spalinowe i po rozpoczęciu prac nad rozwiązaniem. W tym czasie jednak udoskonalono zarówno formułę płynu ochronnego, jak i budowę oraz działanie układu dozującego. W 2010 r. zmieniono go z pneumatycznego na sterowany elektronicznie (za pośrednictwem własnego sterownika, podłączanego do fabrycznego komputera silnika), uniemożliwiający pracę silnika na autogazie po wyczerpaniu się płynu w zbiorniczku i precyzyjnie dobierający dawkę „lubry” do obciążenia silnika (nagrodzony za innowacyjność podczas warszawskiego GasShow 2011), jednak zasadniczy składnik całego systemu – Valve Saver Fluid – pozostał niezmieniony.

Flashlube Electronic Valve Saver Kit Series 2fot. FlashlubeFlashlube Electronic Valve Saver Kit Series 2

Dzięki nowemu urządzeniu aplikującemu, nazwanemu Electronic Valve Saver Kit, płyn ochronny Flashlube uzyskał certyfikat niemieckiego instytutu TÜV. Dokładnie rzecz biorąc, zdobył go także wcześniej, w czasach dozownika pneumatycznego, ale wtedy badanie przeprowadzono wyłącznie w warunkach laboratoryjnych, bez uwzględnienia zmian wydajności układu podciśnieniowego. Teraz natomiast wykonano próbę drogową z użyciem elektronicznego dozownika, a więc certyfikacja przebiegła w warunkach zbliżonych do rzeczywistej eksploatacji. W 2011 r. Electronic Valve Saver Kit ulepszono i wprowadzono na rynek nową wersję, tzw. Series 2, nagrodzoną dwiema statuetkami INPRO podczas GasShow 2012.

Flashlube znajduje dziś zastosowanie w ponad 80 krajach na całym świecie, chroniąc silniki pojazdów, ale także maszyn przemysłowych i rolniczych. Bogata historia tego znanego w branży LPG/CNG australijskiego produktu trwa nadal, a kolejne sukcesy stają się jej nowymi rozdziałami.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Flashlube



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.