REKLAMA
LPG
22.08.2011

Ford Falcon EcoLPi - mocny jastrząb

Podczas niedawnych targów samochodowych Australian International Motor Show w Melbourne, australijski oddział Forda zaprezentował najnowsze wcielenie swojego oszczędnego dużego sedana i pick-upa. Zajmujący w ofercie miejsce nad Mondeo model Falcon zmienił przydomek z E-Gas na EcoLPi i, jak się okazuje, chodzi o coś znacznie ważniejszego niż PR...
REKLAMA
Ford Falcon EcoLPifot. FordFalcon EcoLPi
Falcon EcoLPifot. FordFalcon EcoLPi - takie dodatkowe logo noszą egzemplarze napędzane LPG

Wraz z oznaczeniem handlowym zmieniła się bowiem strategia zasilania silnika skroploną mieszaniną propanu i butanu - wtrysk sekwencyjny w fazie lotnej ustąpił miejsca systemowi typu LPI (Liquid Phase Injection), czyli instalacji V generacji. Paliwo gazowe podawane jest do kolektora w stanie ciekłym i dopiero tam, bez użycia reduktora włączonego w obieg wodny silnika, rozprężane. Dzięki temu płynące w kierunku cylindrów powietrze jest chłodzone, przez co z kolei wzrasta jego gęstość, a wraz z nią ogólna sprawność silnika (więcej tlenu - dokładniejsze spalanie mieszanki). LPG spełnia zatem rolę intercoolera (chłodnicy powietrza doładowującego) i poniekąd samoistnie sprawia, że wolniej ubywa go ze zbiornika. Wygląda jak magia, ale to czysta fizyka.

Niższa temperatura mieszanki paliwowo-powietrznej to także lepsze osiągi, jeszcze bardziej zbliżone do parametrów, jakimi jednostka napędowa legitymuje się podczas zasilania benzyną. Podczas jednego cyklu pracy do cylindra można wtłoczyć większą dawkę LPG, a więc i wyzwolić więcej energii. W systemach wtrysku w fazie lotnej odwieczny problem polega na tym, że gdyby chcieć zaaplikować do komory spalania tyle gazu, by zapewnić ilość energii identyczną z tą zawartą w dawce benzyny, nie starczyłoby już miejsca na powietrze (gaz zajmuje większą objętość ze względu na mniejszą gęstość, pomimo że ma wyższą zawartość energii w jednostce masy niż benzyna). Układy V generacji niwelują, a w każdym razie poważnie redukują ten problem. Większa kondensacja dawki gazu nie powoduje przy tym wzrostu apetytu silnika, a dokładniejsze spalanie oznacza mniej CO2 wylatującego z rury wydechowej. Aby zaś paliwo gazowe nie odparowywało po drodze ze zbiornika do komory silnika, zastosowano polimerowe przewody, charakteryzujące się lepszą izolacją termiczną.

Ford Falcon EcoLPifot. FordFalcon EcoLPi

Falcon EcoLPI robi więc dobry i pełny użytek ze swoich 269 KM (przy 5000 obr/min) i 409 Nm momentu obrotowego (przy 3250 obr/min), bez względu na rodzaj paliwa napędzającego w danej chwili rzędowy, sześciocylindrowy silnik. Nabywca nie musi też poświęcać niczego z funkcjonalności samochodu - zbiornik gazu zamontowano we wnęce koła zapasowego, lecz to zostało zastąpione zestawem naprawczym, zwanym przez producenta TMK (Temporary Mobility Kit), dzięki czemu bagażnik oferuje w pełni użyteczną pojemność 464 l. Również warunki gwarancji oraz przebiegi pomiędzy przeglądami pozostały niezmienione w stosunku do odpowiednika benzynowego. Zmieniają się tylko - według Forda, o 35% na korzyść - koszty paliwa. To znamienne, ponieważ pokaźnych rozmiarów Falcon (sedan lub pick-up, określany dodatkowym mianem Ute) „spożywa” średnio 12,5 l/100 km gazu, za co częściową winę ponosi z pewnością sześciobiegowa skrzynia automatyczna produkcji ZF. Jak zapewnia producent, EcoLPi legitymuje się przy tym o 27% wyższą mocą i o 10% wyższym momentem obrotowym niż poprzednik zwany E-Gas, kosztując jedynie o 500 dolarów australijskich więcej niż on, czyli jest o 2500 dolarów droższy niż porównywalne wersje benzynowe. Na antypodach szykuje się hit...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Ford Australia



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.