Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
fot. gazeo.pl / Pod podłogą bagażnika znajduje się... poprzednie następne
04.11.2015

Opel Corsa LPG - wyższy poziom wtajemniczenia

Opel Corsa LPG - wyższy poziom wtajemniczenia fot. gazeo.pl

Corsa z fabryczną instalacją LPG to u Opla nie nowość. Aktualne wydanie malucha pojawiło się jednak na rynku relatywnie niedawno, a więc jego gazową odmianę możemy uznać za całkiem świeżą, wręcz jeszcze ciepłą. U nas już w teście.
REKLAMA
Opel Corsa LPGTEC - z jesienią jej do twarzyfot. gazeo.plZ tej perspektywy Corsa nie przypomina poprzedniczki - podobieństwo najlepiej widać z profilu

Jak już swego czasu pisaliśmy, nowy Opel Corsa nie jest tak do końca nowy – stanowi kompromis między faceliftingiem a pełnoprawną zmianą pokoleniową. Z jednej strony pozwoliło to producentowi z Rüsselsheim zredukować nakłady potrzebne na opracowanie samochodu, z drugiej – zaowocowało powstaniem auta, które bez kompleksów konkuruje na rynku z nowszymi konstrukcyjnie rywalami. Powodów do wstydu nie ma zwłaszcza nowe wcielenie wersji LPG, które pod względem kosztów eksploatacji nie ma sobie równych na tle odpowiedników z napędem konwencjonalnym.

Ponieważ testowaliśmy już wcześniej Ople z fabrycznymi systemami LPG (konkretnie AstręInsignię), mamy punkt odniesienia dla oceny sposobu przeprowadzenia konwersji w Corsie. Musimy przyznać, że niemiecka marka coraz bardziej dopracowuje gazowe układy zasilania do swoich modeli i coraz ściślej integruje je z samochodami – instalacje nie wyglądają na dokładane, a komponenty coraz trudniej odnaleźć w komorze silnika, bo tak bardzo przypominają wyglądem swoje benzynowe odpowiedniki.

Opel Corsa LPGTEC - listwa wtryskiwaczy gazowychfot. gazeo.plDostawcą komponentów LPG jest Landi Renzo, ale po listwie wtryskiwaczy tego nie widać - bardziej niż produkty marki MED przypomina wyrób Keihin

I tak na przykład: sterowniki elektroniczne wprawdzie nadal są dwa, ale mieliśmy poważny problem ze wskazaniem tego odpowiedzialnego za wydawanie poleceń podzespołom LPG – wyglądają niemal identycznie. Wtryskiwacze natomiast osadzono na specjalnie przygotowanej listwie dopasowanej do rozstawu kanałów kolektora dolotowego (bez konieczności stosowania gumowych wężyków doprowadzających gaz z dysz do kolektora), dzięki czemu całość wygląda jak listwa benzynowa. Nawet sam kolektor został odpowiednio ukształtowany, by umożliwić łatwy montaż wtryskiwaczy gazowych – w wersjach wyłącznie benzynowych silnik 1,4 o mocy 90 KM wygląda tak samo, tyle że otwory na dysze LPG są zaślepione. Reduktor (Landi Renzo LI 10) ukryto zaś w głębi komory silnika, między blokiem a ścianą grodziową – za to akurat nie nagrodzimy Opla oklaskami, bo takie umieszczenie parownika utrudnia jego obsługę.

Opel Corsa LPGTEC - tablica przyrządówfot. gazeo.plWspólny wskaźnik poziomu paliwa, wspólny komputer pokładowy - tak powinno być w każdym aucie z fabryczną/dedykowaną instalacją LPG

A skoro już jesteśmy przy krytyce, bardzo rozczarowała nas kultura przełączania z gazu na benzynę po wyczerpaniu zawartości zbiornika. Zmianie sposobu zasilania towarzyszy silne zdławienie silnika i chwilowa, ale wyraźnie odczuwalna utrata mocy. Jeżeli Opel chciał w ten sposób zastąpić sygnał dźwiękowy informujący o braku LPG (bowiem nie ma takowego w Corsie, podobnie jak w większych modelach, którymi jeździliśmy), podpowiadamy: sygnał sprawdzi się lepiej.

Na tym koniec naszych narzekań – zajmujemy miejsce za kierownicą i tutaj już wszystko jest jak należy. Przełącznik rodzaju zasilania to przycisk z napisem LPG i diodą, estetycznie wtopiony w konsolę środkową, a komputer pokładowy uwzględnia dodatkowe paliwo we wskazaniach zasięgu, średniego spalania czy poziomu w zbiorniku. Gdy zaś gazu w 33,6-litrowym torusie jest niewiele, komputer uprzedza o niskim stanie paliwa i przypomina o konieczności zatankowania. Szkoda tylko, że komunikat o zbliżającej się wizycie na stacji wyświetlany jest stale i zasłania inne informacje na ekraniku między prędkościomierzem a obrotomierzem. Ale mieliśmy już nie zrzędzić...

Opel Corsa LPGTEC - zbiornik LPG w miejscu koła zapasowegofot. gazeo.plAtesty, dopuszczenia, rozmiary, kody - powierzchnia zbiornika to wystawa naklejek

Z tyłu samochodu natrafiamy na zawór tankowania i zbiornik LPG. Ten pierwszy umieszczono pod klapką wlewu benzyny, przy czym przed każdym tankowaniem należy wkręcić dołączony adapter (Opel chwali się, że do każdego auta na gaz dodaje komplet przejściówek, by można było swobodnie podróżować po Europie, ale w naszej Corsie był tylko zawór typu włoskiego), natomiast zbiornik (naturalnie marki Stako) znalazł się – gdzieżby indziej? – we wnęce koła zapasowego. Koła przez to nie ma, zostało zastąpione zestawem do doraźnej naprawy ogumienia, umieszczonym w schowku z prawej strony bagażnika, przy nadkolu. Kultura montażu w każdym miejscu jest najwyższej próby – widać, że Corsa już z fabryki wyjeżdża wyposażona w podwójny układ zasilania.

Producent podaje w folderach, że 1,4-litrowy silnik (z konwencjonalnym wtryskiem pośrednim) generuje taką samą moc (90 KM) na każdym z dwóch paliw. Jedynie moment obrotowy ma nieznacznie spadać – ze 130 Nm na benzynie do 124 na gazie. Nasze pomiary wykazały jednak co innego: wprawdzie w trybie LPG pojawia się pewien ubytek mocy, ale z prawie 98 KM do 93 KM, więc mimo straty 5 KM i tak silnik na gazie jest w rzeczywistości mocniejszy niż n…
 

Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu

Jaką mocą dysponuje Corsa?
Ile pali? Ile kosztuje? Dowiesz
się już na następnej stronie!

Pozostało: 50%


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: dane producenta, pomiary własne



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.