REKLAMA
01.04.2017

Nowe technologie samoobsługowego tankowania

Samoobsługowe tankowanie LPG zagościło na polskich stacjach paliw na dobre. Operatorzy niektórych obiektów starają się ułatwić klientom życie, by nie musieli przez kilka minut opierać się o dystrybutory, narażając się na zdrętwienie ramion.
REKLAMA
Tyczka do blokowania przycisku tankowania na dystrybutorze LPGfot. gazeo.plProste rozwiązania bywają najlepsze!

Samodzielne napełnianie LPG przyjęło się bezproblemowo. Kierowcy szybko się przestawili, a przy okazji zmiana przyczyniła się do uregulowania kwestii lokalizacji zaworu tankowania – upowszechniły się złącza pod klapką wlewu benzyny, a praktycznie zniknęły zawory podwieszane, montowane na uchwytach pod zderzakami. Nawet sam zderzak przestał być atrakcyjnym miejscem do zamontowania wlewu – bo nisko i trzeba się schylać, bo zachlapane i można się pobrudzić...

Samoobsługa ma jednak również swoje cienie – nie każdemu podoba się, że trzeba przez cały czas trzymać palec na przycisku, a niezamierzone przerwanie napełniania może wiązać się z koniecznością rozliczenia dotychczas zatankowanej ilości przed kontynuowaniem. Pewna niemiecka firma próbowała rozwiązań tę kwestię,

Tyczka w pozycji spoczynkowejfot. gazeo.plPo użyciu tyczkę odstawia się na specjalny stojak, zwany betonem

zastępując przycisk ręczny odpowiednikiem obsługiwanym nogą, ale rozwiązanie to zupełnie nie zrobiło u nas kariery, a i nie wiemy, czy spodobało się kierowcom za naszą zachodnią granicą. Na szczęście nasi inżynierowie mają własne pomysły.

Na polskich stacjach podpatrzyliśmy dwa nowatorskie patenty, które z pewnością ułatwią życie użytkownikom. Jeden z nich to tyczka o dedykowanej długości, którą umieszcza się między przyciskiem na dystrybutorze a słupem podpierającym wiatę. Tyczka jest wykonana z naturalnego, ekologicznego materiału (100% drewno) i może być dopasowana do niemal każdej odległości między dystrybutorem a słupem, zwłaszcza w obliczu rosnącej ostatnio dostępności drewna. A co, jeżeli w pobliżu jednak nie ma słupa i tyczki nie ma o co zaprzeć?

Dla operatorów takich stacji przygotowano inną technologię – elastyczną opaskę nakładaną na dystrybutor. Rozwiązanie jest genialne w swej prostocie: wystarczy naciągnąć linkę i nałożyć ją na przycisk, by utrzymać go w pozycji naduszonej. Gdy zawór 80% w zbiorniku samochodu „odbije”, sygnalizując koniec tankowania, wystarczy ściągnąć opaskę z przycisku i odłożyć ją z powrotem na dystrybutor. Bez ryzyka nabawienia się pęcherzy na palcach, zdrętwienia ramion, mrowienia czy zaburzeń krążenia kończyn górnych. A do tego jak nowocześnie! Życzymy dużo uśmiechu nie tylko w prima aprilis!

PS. Choć 1 kwietnia to dzień strojenia sobie żartów, powyższe rozwiązania stosowane są zupełnie na serio. Jeżeli widzieliście gdzieś podobne lub jeszcze bardziej innowacyjne, napiszcie do nas na naszym profilu facebookowym!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.