REKLAMA
04.07.2013

Emisja dwutlenku węgla - ściema z bąbelkami

Nieraz już mieliśmy okazję przekonać się, że deklarowane przez producentów samochodów wartości zużycia paliwa niespecjalnie przystają do rzeczywistości (na niekorzyść kierowców). Skoro tak, to nie powinniśmy się dziwić, że i emisja CO2 jest w życiu wyższa niż w sterylnych laboratoriach.
REKLAMA
Chromowane końcówki wydechu firmy Hartge do BMW 6 Gran Coupefot. HartgeCudów nie ma - skoro do baku trzeba wlać więcej, niż podaje producent, to i przez rurę wydechową wyleci więcej

Publikując dane o zapotrzebowaniu nowych modeli na paliwo, koncerny samochodowe notorycznie wykazują się nadmiernym optymizmem. Kolejne auta są reklamowane jako rzekomo zadowalające się 4 l/100 km, jednak w warunkach codziennej eksploatacji okazuje się z reguły, że potrzeba anielskiej cierpliwości i żelaznej konsekwencji, aby osiągnąć wynik poniżej 6 l/100 km. Ponieważ zaś emisja dwutlenku węgla jest w linii prostej wypadkową spalania, nic dziwnego, że także ona nie chce na co dzień pozostawać na poziomie osiągniętym podczas badań wg założeń cyklu NEDC. Naukowcy z ICCT (International Council on Clean Transportation – Międzynarodowej Rady na rzecz Czystego Transportu) postanowili sprawdzić, w jakim dokładnie stopniu teoria mija się z praktyką.

Okazało się, że rozbieżność między danymi fabrycznymi a pomiarami dokonanymi przez badaczy wynosi średnio 25%, czyli samochody wyjeżdżające z fabryk „wydychają” 125 zamiast każdych 100 g CO2/km. Przygotowano także zestawienie producentów, których auta najbardziej i najmniej odbiegają od deklarowanych oficjalnie wartości emisji dwutlenku węgla. Najgorzej mają się sprawy z markami niemieckimi – na szczycie niechlubnej listy znalazło się BMW, którego auta wypuszczają do atmosfery aż o 30% więcej CO2 niż twierdzi bawarska firma, na drugim miejscu uplasował się rywal w postaci Audi z wynikiem 28%, a na trzecim Mercedes (26%). Najkorzystniej (tzn. najmniej niekorzystnie) wypadają PSA Peugeot-Citroën (16% więcej w „realu” niż na papierze) i Toyota (15%).

Dane opracowane przez ICCT są o tyle wiarygodne, że zebrano je na podstawie wartości zużycia paliwa pół miliona samochodów (prywatnych i służbowych). Wykazały one, że na przestrzeni ostatniej dekady rozbieżność między emisją deklarowaną a faktyczną wzrosła o 15%, co oznacza, że postęp w ograniczaniu uciążliwości samochodów dla środowiska jest w pewnej mierze pozorny i wynikający ze zmian w procedurach pomiarowych, a nie z rzeczywistej poprawy. Na szczęście LPG obniża emisję dwutlenku węgla konwertowanych silników benzynowych o 10-15% i to nawet po uwzględnieniu wyższego nominalnego zużycia paliwa. Gdyby tak producenci aut chcieli to dostrzec i docenić zamiast serwować nam coraz bardziej złożone (w imię oszczędności oczywiście) silniki, które najwyraźniej nie działają wcale aż tak dobrze...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: ICCT, Hartge



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.