24.11.2011

DeLorean DMCEV-12 - powrót z przeszłości

Prawie każdy jako dziecko oglądał trylogię Powrót do Przyszłości i niewątpliwie każdy (tu już bez „prawie”) chciał mieć taki samochód, jakim po czasoprzestrzeni podróżowali Marty McFly i profesor Emmett Brown. Najlepiej w wersji z napędem atomowym, zdolnej do przemieszczania się w czasie. To chyba niemożliwe, ale samo auto będzie można wkrótce sobie kupić - na osłodę z silnikiem elektrycznym.
REKLAMA
DMC-12 EV - ten samochód nie zrewolucjonizuje motoryzacji, ale chętnych z pewnością nie braknieDeLorean Motor CompanyDMC-12 EV - ten samochód nie zrewolucjonizuje motoryzacji, ale chętnych z pewnością nie braknie

Samochody, które grają główne role w filmach, zazwyczaj obrastają kultem i odnoszą spektakularne sukcesy rynkowe - dlatego producenci tak bardzo zabiegają o umieszczenie swoich modeli w wysokobudżetowych produkcjach hollywoodzkiej Fabryki Snów. Zaprojektowany przez Giugiaro DMC-12, znany powszechnie po prostu jako DeLorean, stał się autem kultowym, ale zrobił widowiskową klapę, na co złożyły się m. in. takie czynniki, jak zapaść amerykańskiego rynku samochodowego na początku lat 80. minionego wieku czy problemy z dostawami komponentów i montażem (francuskie silniki, produkcja w Irlandii, sprzedaż w USA). Pomimo nowoczesnej konstrukcji, w której użyto np. włókna szklanego (podwozie) oraz nielakierowanej stali nierdzewnej (nadwozie), w ciągu niespełna dwóch lat wyprodukowano zaledwie 9200 egzemplarzy srebrzystych coupé z unoszonymi jak skrzydła drzwiami, w stylu legendarnego Mercedesa 300 SL. Ocenia się, że ok. 6500 sztuk jeździ do dziś, a raczej stoi w garażach kolekcjonerów i rzadko ogląda światło dnia.

DMC-12 EV - zamiast ospałego, nie grzeszącego niezawodnością benzynowca produkcji Renault, silnik elektryczny i bateria akumulatorów - może tego zabrakło w latach 80.?DeLorean Motor CompanyDMC-12 EV - zamiast ospałego, nie grzeszącego niezawodnością benzynowca produkcji Renault, silnik elektryczny i bateria akumulatorów - może tego zabrakło w latach 80.?

W połowie lat 90. wszystko, co pozostało po DeLorean Motor Company, łącznie z prawami do nazwy, a nawet stylistyki logotypu, kupił pewien teksański biznesmen. W 2008 na rynek trafiły nowe-stare samochody, wykonane w 80% z oryginalnych, niewykorzystanych części, korzystające z pierwotnych numerów VIN. Trudno określić to mianem kontynuacji produkcji - mamy raczej do czynienia z kompletowaniem nieukończonych (z powodu bankructwa firmy Johna Z. DeLoreana) aut z pozostałych i zapasowych części. Na 2013 r. zapowiedziano kolejny rozdział sagi DMC-12, czyli pojawienie się wersji elektrycznej. Aby tak się stało, połączono siły z doświadczoną na polu bezemisyjnej motoryzacji firmą Epic EV, która przygotuje zespół napędowy i akumulatory. Zajmą one miejsce centralnie zamontowanej V-szóstki produkcji

DMC-12 EV - nawigacja i gniazdo na iPhone'a - takich bajerów nie miał nawet wehikuł czasu profesora BrownaDeLorean Motor CompanyDMC-12 EV - nawigacja i gniazdo na iPhone'a - takich bajerów nie miał nawet wehikuł czasu profesora Browna


Renault, która 30 lat temu nie była w stanie zapewnić DeLoreanowi osiągów, jakie obiecywała smukła, klinowata sylwetka. Według wczesnych zapowiedzi, najbardziej ekologiczny DMC-12 wszech czasów (może poza tym z drugiej i trzeciej części filmu, który miał reaktor napędzany odpadami z domowego śmietnika) ma szansę przy okazji stać się najszybszym - jego silnik ma rozwijać moc 260 KM (w latach 80., zależnie od rynku, oferował 130-150 KM) i rozpędzać auto do 200 km/h. Jak długo będzie można cieszyć się z jazdy (tzn. ile wyniesie zasięg), na razie nie wiadomo, ale łatwo się domyślić, że gdyby chcieć wykorzystać pełnię możliwości, po jakichś 45 minutach jazdy trzeba będzie zacząć się rozglądać za gniazdkiem. A może, jak w filmie, wystarczy rozłożyć maszt z piorunochronem podłączonym bezpośrednio do samochodu i poczekać na burzę?




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: DeLorean Motor Company



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.