Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 6
SLS AMG E-Cell / Mercedes poprzednie następne
28.06.2010

Mercedes SLS AMG E-Cell - uskrzydlony prąd

Mercedes SLS AMG E-Cell - uskrzydlony prąd  

Ten samochód był zapowiadany nie od wczoraj, ale fani sportowych wrażeń za kierownicą chyba nie przestępowali z nogi na nogę w oczekiwaniu na jego faktyczne nadejście. Parametry techniczne robią wprawdzie mocne wrażenie, póki są zapisane na papierze, ale jak będą się przekładać na doznania „w realu”, trudno wieszczyć.
REKLAMA
SLS AMG E-CellMercedesSLS AMG E-Cell

Przyspieszenie, prędkość maksymalna i przeciążenia występujące w zakrętach to jedno, ale nie wolno zapominać, jak ważny dla kierowcy jest organoleptyczny kontakt z samochodem. Uczucie głębokiego wciskania w fotel na pewno daje wiele przyjemności, ale czy zastąpi odgłos pracującego silnika i wydechu oraz widok okazałej jednostki napędowej pod maską, której miejsce zajęły bezduszne sterowniki elektroniczne zamknięte w pudełkowatych obudowach? Są rzeczy, których umysł człowieka z benzyną we krwi po prostu nie ogarnia, ale może nie należy z góry się uprzedzać.

Popatrzmy, co oferuje spadkobierca legendarnego „Gullwinga” w elektrycznej wersji E-Cell. Z zewnątrz na pewno prezentuje się co najmniej równie okazale, a dzięki lekko przestylizowanej ścianie przedniej z inaczej uformowanym zderzakiem warto zaryzykować stwierdzenie, że jego prezencja nawet się poprawiła. W oczy kole wprawdzie jadowity, żółto-zielony kolor, ale uznajmy, że to rzecz gustu i nie będziemy nad tym dyskutować. W końcu osiągi nie zależą od lakieru, więc skupmy się na tym, co w samochodzie tego typu naprawdę ważne.

SLS AMG E-CellMercedesSLS AMG E-Cell

Opracowana przez AMG, „zbrojne ramię” Mercedesa, potężna V-ósemka o pojemności 6,3 l i mocy 571 KM dostała wolne, a jej pracę w prototypowym E-Cell wykonują cztery elektryczne motory umieszczone w pobliżu kół (czyniąc tym samym z SLS-a czteronapędówkę). Nie zainstalowano ich jednak w piastach, jak to często bywa we współczesnych pojazdach na prąd, ponieważ zdaniem inżynierów firmy spod znaku trójramiennej gwiazdy zwiększałoby to masę nieresorowaną, pogarszając - jakże cenne w tym wypadku - właściwości jezdne. Wytwarzana przez „kwartet” moc spadła nieco w porównaniu z benzynowym pierwowzorem i wynosi teraz 526 KM, ale co E-Cell stracił tutaj, odrabia z dużą nawiązką przy pomiarze momentu obrotowego. Model „na baterie” zanotował potężną wartość 880 Nm (wobec 650 w modelu standardowym), oczywiście dostępnych już od chwili uruchomienia. Wniosek: elektryczny prototyp powinien być nieco wolniejszy, gdy już przestanie się rozpędzać, za to przyspieszeniem mógłby popędzić kota spalinowemu starszemu bratu. W praktyce okazuje się, że sprint od 0 do 100 km/h obydwie odmiany zaliczają w podobnym czasie ok. 4 s, za co prawdopodobnie odpowiadają duże i ciężkie akumulatory modelu na prąd.

SLS AMG E-CellMercedesSLS AMG E-Cell

Ogniwa zaś, zgodnie z najnowszą modą i technologią litowo-jonowe, chłodzone cieczą i zapewniające napięcie 400 V, umieszczono przed ścianą grodziową, w tunelu środkowym (w innym wypadku mało potrzebnym) oraz za fotelami kierowcy i pasażera. Zdaniem producenta, takie rozmieszczenie źródeł energii pozwala korzystnie obniżyć środek ciężkości auta oraz optymalnie rozłożyć masę pomiędzy osiami. Częściowe doładowanie baterii następuje podczas hamowania (kiedy silniki stają się generatorami), natomiast „tankowanie” do pełna jest możliwe wyłącznie z gniazdka. Jak długo to trwa, na razie Mercedes nie ujawnił.

We wnętrzu panuje luksusowa atmosfera, do jakiej zdążył już przyzwyczaić grupkę szczęśliwców „skrzydlak” w swojej standardowej (o ile wolno tak o niej powiedzieć) inkarnacji. Dokonano jedynie zmian podyktowanych zastąpieniem oryginalnego źródła napędu nowym - pośród instrumentarium znalazł się wskaźnik poziomu naładowania akumulatorów oraz pozostałego zasięgu, a ekran LCD pokazuje „na żywo” przepływ energii pomiędzy bateriami i silnikami. Dźwignię siedmiobiegowej, dwusprzęgłowej skrzyni zastąpiły zaś trzy przyciski służące wybieraniu trybu jazdy - D (jazda), P (parking) oraz R (wsteczny).

SLS AMG E-CellMercedesSLS AMG E-Cell

Nie podjęto jeszcze decyzji o wprowadzeniu ekologicznego SLS-a do produkcji. Wierzby szumią, że jeśli E-Cell miałby pojawić się na drogach w wersji seryjnej, nastąpi to w 2013 r. i jedynie w ograniczonej liczbie egzemplarzy. Chętnych na to egzotyczne cudo raczej nie braknie, chociaż cena z pewnością będzie jeszcze mniej „atrakcyjna” niż w przypadku wersji konwencjonalnej.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Mercedes



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.