REKLAMA
17.08.2009

Trabant powraca... z prądem!

To będzie jedna z „bomb” zbliżającego się salonu samochodowego we Frankfurcie! Swoją premierę będzie tam święcił odrodzony jak feniks z popiołów Trabant. Inaczej jednak, niż jego kultowy poprzednik, nowy samochód nie będzie kopcącym dwusuwem, lecz dostanie napęd elektryczny.
REKLAMA
elektryczny TrabantHerpaelektryczny Trabant

Trabant jest dla Niemców (zwłaszcza tych z dawnego NRD) tym, czym dla nas był Maluch - niegdyś pojazdem-marzeniem, obiektem westchnień, dziś wspominanym z rozrzewnieniem reliktem przeszłości i przedmiotem drwin. Kiedyś na to prymitywne i fatalnie wykonane „auto dla mas” trzeba było czekać tak długo, że niektórzy nigdy swojego nie dostali, bo wcześniej upadł mur berliński, dziś wypielęgnowanymi „mydelniczkami” jeżdżą zapaleńcy, którzy wytaczają swoje „kartony” z garaży tylko w słoneczne, letnie dni. Wkrótce podczas swoich przejażdżek będą mogli spotkać współczesny odpowiednik legendy wschodnioniemieckiej motoryzacji!

 

elektryczny TrabantHerpaelektryczny Trabant

„Reanimacja” Trabanta odbędzie się za sprawą firmy Herpa, która produkuje... zabawki, a konkretnie modele aut w skali, głównie 1:87. Ostatnio nabyła ona wyłączne prawa do używania nazwy „plastikowego” samochodu, natomiast dwa lata temu we Frankfurcie przedstawiła pierwszą wizję nowego Trabiego.

elektryczny TrabantHerpaelektryczny Trabant

Naturalnie pomniejszonego! W tym roku przyjdzie pora na prototyp wykonany w pełnych rozmiarach. Ponieważ Herpa nie ma doświadczenia w budowaniu „prawdziwych” samochodów, zamierza nawiązać współpracę z kilkoma firmami, które mają odpowiedni „fach w rękach”. Wśród nich znajdują się m. in. IndiKar z Saksonii (zajmie się produkcją) orazberlińska IAV Automotive Engineering, odpowiedzialną za opracowanie napędu. Poszukiwani są również inwestorzy.

W przeciwieństwie do oryginału, Trabant XXI w. ma być pojazdem na wskroś nowoczesnym. Oprócz silnika elektrycznego, otrzyma dachowy panel słoneczny dostarczający akumulatorom części potrzebnej energii. Czterodrzwiowe kombi, stylistycznie w udany sposób nawiązujące do modelu 601, będzie ważyć poniżej 1000 kg i dysponować przyzwoitym zasięgiem ok. 250 km. Więcej szczegółów poznamy zapewne tuż przed premierą lub bezpośrednio po niej, jednak już teraz możemy być pewni jednego - nowy Trabi nie będzie samochodem „dla ludu”, jak niegdyś. Spodziewajmy się raczej czegoś na wzór współczesnego Mini, a więc auta klasy premium w cenie klasy premium. Wskrzeszoną legendę łatwiej będzie kupić niż kiedyś, bez zapisów i talonów, ale i tak będzie to auto nie dla równych, ale bardziej dla równiejszych.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Herpa Miniaturmodelle GMBH



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.