23.08.2010

Hybryda z dieslem - koniec przed początkiem

Volkswagen ogłosił ostatnio - ustami swojego rzecznika wypowiadającego się na łamach magazynu Autocar - że pokazany podczas Los Angeles Auto Show 2009 koncepcyjny model hybrydowy Up! Lite nie wejdzie do produkcji. A przynajmniej nie w formie pokazanej w Mieście Aniołów, czyli z małym silnikiem wysokoprężnym. Powód? To się po prostu nie opłaca.

REKLAMA
Up! Lite ConceptVolkswagenUp! Lite Concept

Samochód łączący motor elektryczny z dieslowską jednostką napędową obiecuje wiele - niskie spalanie, symboliczna emisja CO2 i zasięg ocierający się o nieograniczony. Taki właśnie jest czteroosobowy Up! Lite, który dzięki spalinowemu źródłu mocy o pojemności zaledwie 0,8 l i wydajnym komponentom zasilanym z baterii pali średnio 3,36 l/100 km, emitując przy tym 65 g dwutlenku węgla na kilometr i pokonując 800 km na 20-litrowym baku. Dzięki użyciu na szeroką skalę lekkich materiałów, takich jak aluminium i włókno węglowe, auto waży niespełna 700 kg, co na pewno też ma znaczący udział w zmniejszaniu zapotrzebowania na paliwo i ilości wydychanych gazów cieplarnianych. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie pieniądze.

Up! Lite ConceptVolkswagenUp! Lite Concept
Up! Lite ConceptVolkswagenUp! Lite Concept

Budując salonową „pokazówkę”, producenci samochodów mogą pozwolić sobie dosłownie na wszystko. Jeżeli pojedynczy egzemplarz, który po odwiedzeniu kilku wystaw trafi do magazynu lub fabrycznego muzeum, kosztuje kilka milionów dolarów, to nie szkodzi, ponieważ ma stanowić wizytówkę technologiczną, a nie zapowiedź produkcyjnego modelu (chyba że mówimy o Golfie X generacji). Schody zaczynają się właśnie w momencie, gdy ktoś zada pytanie o możliwość pojawienia się takiego pojazdu na drogach. Wtedy okazuje się, że wdrożenie supernowoczesnej hybrydy z miniaturowym dieslem pod maską nie ma właściwie sensu z ekonomicznego punktu widzenia. Nakłady są bowiem ogromne - jak to zwykle w wypadku hybryd bywa, a na to nakładają się jeszcze koszty technologii wysokoprężnej, w tym filtra DPF - zaś perspektywa sukcesu rynkowego przedstawia się dość mgliście.

Up! Lite ConceptVolkswagenUp! Lite Concept

Nie sztuka bowiem wyprodukować samochód - trzeba go jeszcze sprzedać. Trendy na świecie są natomiast takie, że tam, gdzie popularnością cieszą się hybrydy (np. w USA czy Japonii), „ropniaki” mają słabe wzięcie i vice versa - Europejczycy kochają diesle, a do aut spalinowo-elektrycznych przekonują się powoli. W Ameryce Południowej za to jeździ się na CNG i etanolu, a w Afryce na czym popadnie, przez co agresywny marketing promujący jedno lub drugie rozwiązanie nie ma głębszego sensu. Czy ktoś potrzebuje więc hybrydy z dieslem? Volkswagen doszedł do wniosku, że niekoniecznie, przynajmniej w klasie kompaktowej (budowy w przyszłości dużego modelu dieslowsko-elektrycznego na razie się nie wyklucza, choć na pewno byłby mniej oszczędny niż Up! Lite, więc czy warto?), ale są i tacy, którzy uważają inaczej. Koncern PSA rozwija własną technologię hybrydową właśnie w oparciu o silniki Diesla Trudno cokolwiek powiedzieć o jej wydajności czy powodzeniu, ponieważ żaden model nie wszedł do sprzedaży. Wiele zależy od cen, choć trudno spodziewać się, by były szczególnie atrakcyjne, ponieważ ani diesle, ani hybrydy do tanich nie należą.

Peugeot 308 HybrideHDImototarget.plPeugeot 308 HybrideHDI

Diesel wydaje się zresztą niespecjalnie predestynowany do pracy w spalinowo-elektrycznym układzie napędowym. Ze względu na długie nagrzewanie się (jak na ironię, wynikające z wysokiej sprawności i niewielkich strat ciepła) nie przystaje zanadto do pracy w systemie, gdzie co chwilę może dochodzić do wyłączania i ponownego uruchamiania silnika. Oznaczałoby to bowiem stałe funkcjonowanie „na zimno”, co dla jednostki wysokoprężnej równa się nagłej i bolesnej śmierci. Nieustanne niedogrzanie to również tortura dla filtra cząstek stałych, który może nigdy nie osiągnąć temperatury koniecznej dla okresowego wypalania zgromadzonej zawartości. Nie chcemy krakać, ale naszym laickim okiem takie połączenie nie ma wielkich szans powodzenia, zwłaszcza w dobie coraz wydajniejszych małych silników benzynowych. My w każdym razie - nie tylko ze względów ideologicznych - hybrydy na „czarne” paliwo byśmy nie kupili. Zresztą może wcale nie będziemy mogli.




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Volkswagen, mototarget.pl



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.