Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
fot. Renault / Ruchome elementy nadwozia to przyszłość aktywnej aerodynamiki poprzednie następne
06.10.2014

Renault EOLAB - abstynentka

Renault EOLAB - abstynentka fot. Renault

W 2024 r. Clio będzie hybrydowe i zadowoli się 1 l paliwa na 100 km. Tak przynajmniej obiecuje Renault, które nie wróży z kart, ale prezentuje światu najnowsze dzieło swoich inżynierów – małą hybrydę o nazwie EOLAB, mającą wpędzić Volkswagena XL1 w kompleksy.
REKLAMA
Renault EOLABfot. RenaultWygląda futurystycznie, ale nie na tyle, żeby nie móc pojawić się na rynku nawet w ciągu 2-3 lat

Volkswagen ma w ofercie samochód zużywający 0,9 l oleju napędowego na 100 km, a więc pozornie propozycja Francuzów przegrywa wyścig po rekordowo niskie spalanie w przedbiegach. Trzeba jednak pamiętać, że XL1 to technologiczny fajerwerk za ponad 400 tys. zł, tymczasem EOLAB (nazwa powstała z połączenia imienia greckiego boga wiatru Eosa i słowa „laboratorium”) ma stanowić zapowiedź samochodu, który z jednej strony będzie bardzo oszczędny, a z drugiej przystępny jak dzisiejsze auta z segmentu B.

Sercem koncepcyjnego pojazdu jest układ hybrydowy typu plug-in o nazwie Z.E. Hybrid, w którym zadanie wytwarzania siły napędowej podzielono między trzycylindrowy silnik benzynowy SCe o pojemności 1 l i mocy 75 KM i elektryczną jednostkę o mocy 68 KM, zamkniętą w obudowie pozbawionej sprzęgła trzybiegowej przekładni automatycznej. Co motor zasilany elektronami traci w kategorii mocy, to odrabia z nawiązką w dziedzinie momentu obrotowego – wytwarza go 200 Nm w porównaniu z zaledwie 95 Nm generowanymi przez spalinowca. To na pewno wpływa na ograniczenie zużycia paliwa, a przecież zastosowano również szereg innych technologii.

Renault EOLAB - układ drzwifot. RenaultTen samochód ma otwarte już wszystkie drzwi, po prostu po lewej stronie nadwozia są tylko jedne

Po pierwsze, aerodynamika (na którą zresztą wskazuje nazwa „renówki”). Samochód nie tylko jest opływowy, ale też wyposażono go w aktywne elementy nadwozia, które dopasowują się do prędkości jazdy tak, by opór stawiany przez powietrze był zawsze możliwie najniższy. Po drugie, nieskrępowani patrzącymi im na ręce księgowymi inżynierowie lekką ręką dorzucili też pokaźną garść lekkich materiałów, na czele z magnezem i tworzywami sztucznymi wzmacnianymi włóknem węglowym, a skończywszy na poczciwym aluminium i ultracienkich szybach. W efekcie EOLAB waży 955 kg, czyli o całe 400 kg mniej niż współczesne Clio i ma przy tym o 30% korzystniejszy współczynnik oporu powietrza (o wartości 0,235).

Efekty są jak najbardziej wymierne. Renault twierdzi, że przy jeździe ze stałą prędkością 130 km/h EOLAB zużywa o 1,2 l/100 km mniej niż porównywalne auto seryjne. Średnio zaś apetyt na paliwo ma wynosić zaledwie 1 l/100 km. Problem w tym, że o ile Volkswagena XL1 można kupić już dziś (o ile kogoś na niego stać), o tyle Renault EOLAB nie wyewoluuje w model wytwarzany masowo przez ok. 10 następnych lat. Wprawdzie zastosowane w nim technologie mają po trochu trafiać do aut seryjnych i ok. 2020 r. być już w użyciu. Kompletny samochód wykorzystujący wszystkie patenty, np. w postaci Clio 6. generacji, pojawi się ok. roku 2024. Chyba warto poczekać?




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Renault



gazeo.pl 2007-2016 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.