REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 3
fot. Tesla / Pamiątkowa focia? Obowiązkowo! poprzednie następne
21.02.2014

Tesla Coast to Coast Rally - bogatemu wolno

Tesla Coast to Coast Rally - bogatemu wolno fot. Tesla

Największą bolączką nielicznych właścicieli nielicznych samochodów elektrycznych jest ograniczony zasięg ich pojazdów. Tego rodzaju wyrzeczenia nie dotyczą szczęśliwców, którym dane było kupić sobie Tesle – te auta mają pojemne akumulatory i sieć szybkich stacji ładowania do dyspozycji.
REKLAMA
Tesla Model S Coast to Coast Rally - ładowanie akumulatora na stacji Superchargerfot. TeslaModel S to samochód elektryczny, którym można jeździć nie tylko do pracy i po dzieci do szkoły. Gdyby tylko kosztował mniej...

Tesla ogłosiła niedawno, że owa sieć, w której każdy obiekt został wyposażony w tzw. Supercharger, jest już na tyle rozbudowana, że można pokonać Stany Zjednoczone od wybrzeża do wybrzeża. Szybko postanowiono to sprawdzić – dwa sedany Model S przejechały z Los Angeles do Nowego Jorku w 76,5 godziny, ustanawiając w ten sposób rekord czasu przejazdu samochodem elektrycznym na tej trasie (oraz czasu ładowania), a po drodze polegając wyłącznie na energii pochodzącej właśnie z sieci Superchargers.

Każdy z samochodów przejechał 5575,6 km, po drodze napotykając praktycznie każdy rodzaj pogody, z jaką można się zetknąć w USA o tej porze roku: śnieżyce, burze piaskowe, mróz i deszcz. Obsada aut składała się z 15 osób (chociaż jak zmieścili się legalnie na pokładzie zaledwie dwóch samochodów – nie wiemy), natomiast zaszczytu przejechania przez linię mety dostąpili przedstawiciele Tesli. Na finiszu z gratulacjami czekał zaś założyciel i szef firmy, Elon Musk.

Cała wycieczka „kosztowała” 1197,8 kWh energii elektrycznej. Stacje Supercharger, z których korzystali uczestnicy niecodziennego rajdu transkontynentalnego, są dostępne bezpłatnie dla nabywców Modelu S w najwyższej specyfikacji (z najpojemniejszymi bateriami) i pozwalają naładować ogniwa do połowy pojemności w czasie zaledwie 20 minut. Być może z czasem podobna sieć stacji pojawi się w Europie, ale wiele zależy od tempa, w jakim mieszkańcy Starego Kontynentu będą się zakochiwać w amerykańskich elektrycznych sedanach. Trzeba tu Tesli oddać sprawiedliwość, że technologicznie uciekła europejskim i japońskim konkurentom daleko do przodu. A to dopiero początek...




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Tesla Motors



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.