DanielWr napisał/a:Eh denerwuje mnie już ten gasss. Same przeboje. Padły wszystkie komponenty instalki co najmniej raz, wtryski MJ x 2, Scorpion MINI puszczał gaz zmiana na ACR01, sfajczone sterowniki Stag4 x 4). Nalatane jest niecałe 80kkm, wtryski maja 35kkm. Tak się zastanawiam czy do zgonu wtryskiwaczy mógł się przyczynić brak filtra fazy ciekłej przez 10kkm? Po wymianie reduktora Scorpion MINI na ACR01 wiem że nie zamontowano mi filtra, na kolejnym przeglądzie dopiero okazało się że go nie ma.
Nie, proszę Pana. Wtryski MJ (dwukrotnie zmieniane po śmiesznym przebiegu) nie padły, podobnie jak wtryskiwacze Hana, które też wymieniałem Panu raz lub nawet dwukrotnie. Winą przebojów ze składem mieszanki i wypadających cykli na zimno był brak klapek dynamizujących przepływ powietrza w kolektorze, które przed montażem LPG Pan całkowicie zdemontował z obawy żeby nie obluzowały się samodzielnie i nie powpadały do cylindrów, co ponoć mają zwyczaj robić. Obaj wiemy doskonale, że kiedy je Pan na koniec zamontował z powrotem, korekty sterownika realizowane na benzynie z +17 do +20% przy małych obciążeniach spadły do prawidłowych okolic zera - logowaliśmy wspólnie w funkcji MAP i RPM obie korekty sterownika, prawda? I ustały wszelkie historie z checkami. Nakłady na świece, kable, sondy lambda i zdejmowanie głowicy, które Pan poniósł w wyniku błędnego odgadywania przez siebie przyczyn takiego stanu nie są czymś, czym moje sumienie czułoby się obciążone. Dokonał Pan na swoją odpowiedzialność ingerencji w silnik, która - jeśli mówić o skutkach dla mnie - naraziła mnie na mnóstwo czasu poświęconego na wyjaśnianie wypadających cykli, które przypisywaliśmy błędnie wtryskiwaczom LPG. Nie wziąłem ani grosza za te bezsensowne wymiany których nie byłoby gdyby klapki, które Pan na koniec zamontował z doskonałym skutkiem - nigdy stamtąd nie wywędrowały. Ale nic to - dla mnie to też była pewna lekcja, bo nie przypuszczałem, że ich brak tak dotkliwie zaburzy pracę silnika - jak widać człowiek uczy się przez całe życie. I głupi umiera, bo teraz jak widzę, zaczyna się Pan o tym rozpisywać na forach (to już nie pierwsze, MKP też Pan odwiedzał) opowiadając o niezadowoleniu z tego jak Panu wszystko padało, a GZW nie umie stroić instalacji - niezbyt to miłe zważywszy ile czasu zmarnowałem na walkę z wiatrakami w Pana aucie. Teraz zmusza mnie Pan do publicznego podjęcia obrony - co niniejszym czynię.
Sterowniki - hm. też mi było przykro że padały jak muchy, ale wie Pan dobrze, że nie jestem ich producentem ani serwisantem - a trafiliśmy z datą montażu na kilkumiesięczny czarny okres w historii Staga, kiedy sterowniki padały jeden za drugim - niemal połowa produkcji. Ze swej strony dołożyłem raczej wszelkich starań, żeby Panu wymieniać je od ręki, choć wiązało się to dla mnie ni mniej ni więcej, jak z zakupem nowych sterowników z własnej kieszeni i żonglowaniem nimi na zmianę z serwisowanymi przez producenta. Jest mi przykro że Pana ta historia spotkała tyle razy, ale nie czuję się za nią odpowiedzialny moralnie - nie mój produkt, ze swojej strony robiłem co się da.
Filtr FC - pamiętam, że jakaś tam walka była z nim, ale szczegółów nie. Chyba raczej nie miał Pan czynnego czynnego elektrozaworu, a nie niezamontowany filtr.
Wiem na pewno, że "spuszczającego się" Scorpiona Panu faktycznie wymienialiśmy na AC i jeśli dobrze pamiętam - chyba już po gwarancji, a nadal o ile mnie pamięć nie myli bezpłatnie w ramach rękojmii i poczucia odpowiedzialności za jakość tego co wypuszczamy w świat, więc mam nadzieję, że nie zechce Pan twierdzić, że był traktowany przez nas w niewłaściwy sposób...
I na koniec - nie zauważam z Pana opisu niczego, co potwierdza tezę o - jak Pan napisał - "zgonie wtryskiwaczy". Jeśli prawidłowo Pan ustalił - jeden z nich wymaga weryfikacji, choć w pewnym sensie sam Pan jej dokonał - ze skutkiem potwierdzającym jego sprawność i prawidłowość wydatku. Warto to jedynie potwierdzić i podjąć ewentualne działania jeśli jednak coś w nim nie gra.
W ramach post scriptum napiszę, że Mondeo MkIII z silnikiem Duratec to u nas częsty gość, podobnie jak Mazdy 3, 5 i 6 i nowsze Volvo S/V40/V50, które też występują z silnikiem Duratec/MZR. Poza Pana autem - nigdy u nikogo nie występowały jakiekolwiek poważniejsze anomalia (poza 3-4 zwalonymi reduktorami AC R-01 i naszą akcją serwisową wycofania trefnej serii reduktorów Magic III) i wszyscy jeżdżą bardzo z LPG zadowoleni, zapewne niektórzy przekraczając Pański łączny nalot na LPG nawet dwuipół-trzykrotnie.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że zamiast się przepychać na forach, będziemy mieli okazję zobaczyć się na serwisie i obadać ten nieszczęsny wtryskiwacz.