wczytywanie wyników...
fot. gazeo.pl Już teraz ceny paliw i środków smarnych do prywatnych środków transportu wzrosły w ujęciu rocznym o 12,3%, pomimo działań osłonowych. Sygnały ostrzegawcze widać już w Azji. Reuters opisywał, że region odczuwa skutki kryzysu energetycznego wywołanego wojną z Iranem, a poszczególne kraje reagują ograniczeniami, zmianami podatkowymi czy próbami zabezpieczenia dostaw. Sri Lanka wprowadzała dodatkowe racjonowanie paliw, w wybrane dni zamykano szkoły, uczelnie i urzędy, by ograniczyć zużycie paliw i energii. Australia uwolniła część rezerw paliwowych, aby przeciwdziałać niedoborom, zwłaszcza w regionach oddalonych od głównych centrów dostaw. Bangladesz ponownie podniósł ceny paliw, tłumacząc to rosnącymi kosztami ropy, kursem walut i importem.
W Azji widać jak wygląda paliwowy stres-test: racjonowanie, uwalnianie rezerw, podwyżki cen oraz ograniczenia w funkcjonowaniu stacji paliw i całych państw. To pokazuje, że paliwo nie zawsze musi być dostępne "normalnie" i w przewidywalnej cenie.
Wojna na Bliskim wschodzie, przede wszystkim w Iranie, blokada cieśniny Ormuz, niepewna sytuacja na rynkach surowcowych spowodowały, że ceny paliw od początku marca zaczęły rosnąć. Polski Rząd wprowadzając 31 marca 2026 r. pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej) sztucznie obniżył ceny benzyny i oleju napędowego o około złotówkę na litrze. O LPG Rząd "zapomniał" co spowodowało spadek różnicy w cenie pomiędzy LPG a benzyną o mniej więcej złotówkę z około 3,5 zł do około 2,5 zł. Zmniejszyło to ruch w warsztatach zajmujących się montażem instalacji gazowych w samochodach.
Nieobjęcie LPG pakietem CPN spowodowało, że sektor paliwowy zaczął niwelować straty w marżach na benzynie i oleju napędowym podwyższając cenę autogazu, która rosła jeszcze przez ponad 3 tygodnie po wprowadzeniu pakietu CPN. Dodatkowo autostradowe ceny LPG różniły się od "miejskich" maksymalnie o 20 groszy, co pokazuje, że na LPG obowiązywały bardzo wysokie marże.
Co prawda dla kierowców ale na szczęście dla branży samochodowych instalacji gazowych pakiet CPN nie będzie obowiązywał wiecznie, bo stanowi on wymierny koszt dla budżetu Polski i jest sztucznym ingerowaniem w zasady wolnego rynku. Przedstawiciele Rządu mówią o stopniowym "wychodzeniu" z CPN. Jego dwie składowe (niższy VAT i mniejsza akcyza) mają być podwyższane w dwóch etapach, nie równocześnie ale z pewnością spowoduje to dość gwałtowne zwiększenie cen benzyny i oleju napędowego.
To ważny sygnał dla kierowców, którzy od miesięcy odkładają decyzję o montażu instalacji LPG. Jeżeli ceny benzyny i oleju napędowego "wystrzelą", a z pewnością dojdzie do tego kiedy pakiet CPN przestanie obowiązywać to chęć obniżenia kosztów użytkowania przez kierowców aut benzynowych może być na tyle duża, że przełoży się na gwałtowny wzrost zainteresowania montażem instalacji gazowych. W warsztatach mogą pojawić się kolejki, czas oczekiwania na montaż wydłuży się. Rynek będzie obciążony presją związaną z dostępnością części, co może skutkować wzrostem cen na rynku samochodowych instalacji gazowych.
Wzrost cen paliw to problem szerszy. Dzięki niemu inflacja w strefie euro w kwietniu 2026 r. wzrosła do 3,0% (z 2,6% w marcu), a w całej Unii Europejskiej do 3,2% (z 2,8% w marcu). To pokazuje, że presja cenowa w Europie nadal jest realna, szczególnie tam, gdzie ceny energii, transportu i surowców szybko przekładają się na koszty życia.
Jednocześnie bezrobocie pozostaje relatywnie niskie. W strefie euro wynosiło w marcu 2026 r. 6,2%, a w Polsce w kwietniu 2026 r. stopa bezrobocia rejestrowanego spadła do 6,0%. Mocny rynek pracy pomaga gospodarce, ale przy rosnących kosztach może też podtrzymywać presję płacową i cenową.
Niestety wskaźniki bezrobocia nie są tak optymistyczne wszędzie. wystarczy wybrać się gdzieś dalej, do regionów i powiatów, by zobaczyć zupełnie inny obraz. W części kraju bezrobocie jest już dwucyfrowe. To właśnie tam każda podwyżka cen paliw boli najbardziej, bo mieszkańcy mniejszych miejscowości często nie mają alternatywy dla samochodu. Nie przesiądą się z dnia na dzień do metra, tramwaju czy kolei aglomeracyjnej.
Dlatego dyskusja o cenach paliw nie jest tematem tylko dla ekonomistów. To kwestia realnych kosztów życia. Gdy benzyna i diesel drożeją, drożeje dojazd do pracy, transport towarów, usługi, zakupy i codzienne funkcjonowanie rodzin. W takim otoczeniu instalacja LPG staje się pragmatycznym zabezpieczeniem domowego budżetu i jedynym sposobem na szybkie obniżenie kosztów transportu.
Wiele osób sądzi, że odblokowanie cieśniny Ormuz zmieni ceny na stacjach paliw. Zniesienie blokady powinno obniżyć presję na ceny ropy i paliw, ale nie oznacza automatycznie, że paliwa od razu mocno potanieją na stacjach.
Cieśnina Ormuz to jedno z najważniejszych globalnych "wąskich gardeł". Przechodziło przez nią około 20% globalnego zużycia ropy i produktów naftowych oraz ponad 1/4 światowego morskiego handlu ropą, zatem nawet czasowe zakłócenia w możliwości korzystania z tej drogi podbijają koszty transportu i ceny energii.
Najpierw spadnie tzw. premia za ryzyko, czyli ta część ceny ropy, którą rynek dopłaca ze strachu przed jej niedoborem. Jeżeli statki znów będą normalnie pływać, ropa powinna dostać impuls do spadku ceny. Według analiz sama blokada dokłada do średniej ceny ropy około 5 dolarów za baryłkę tygodniowo, a brak odblokowania do lipca 2026 r. zwiększa ryzyko dojścia ceny nawet w okolice 150 dolarów za baryłkę.
Otwarcie Ormuzu spowoduje spadek cen ropy i paliw gotowych na giełdach, dopiero później korekty w hurcie, a na końcu na pylonach na stacjach. Czyli jest to dobra wiadomość dla kierowców, ale nie przycisk “tanie paliwo od jutra”. Trzeba pamiętać, że wyższe ceny nigdy nie spadają do poziomu sprzed podwyżek. Jest to pretekst dla rynku by zarabiać więcej i z pewnością tak będzie również po otwarciu Ormuzu.
Z drugiej strony władze Iranu mówią, że po zniesieniu blokady wprowadzą dodatkowe opłaty za korzystanie z cieśniny Ormuz, co oznacza wzrost kosztów transportu tą drogą.
Zatem otwarcie cieśniny nie oznacza automatycznie tańszego tankowania. Nadzieje na szybki spadek cen paliw mogą okazać się płonne – dobre jako polityczne hasło, ale słabsze jako realna prognoza dla kierowców.
Wydaje się, że właśnie teraz jest moment, by działać z wyprzedzeniem – zanim kryzys paliwowy, inflacja i regionalne problemy z bezrobociem jeszcze mocniej uderzą w domowe budżety.
Bo gdy ceny paliw skaczą, nie ma czasu na spokojne kalkulacje. Wtedy liczy się każdy kilometr, każda złotówka i każda decyzja podjęta wcześniej. LPG nie zatrzyma kryzysu na rynku paliw, ale może zatrzymać jego skutki w portfelach tysięcy kierowców. Dlatego autogaz może mieć dziś znaczenie większe niż tylko tańsze tankowanie. Dla wielu kierowców to sposób na utrzymanie mobilności mimo rosnących kosztów. Jeżeli paliwa znów gwałtownie podrożeją, decyzja o montażu instalacji gazowej może okazać się nie tyle wyborem ekonomicznym, co koniecznością. Lepiej podjąć ją wcześniej – spokojnie, z doborem odpowiedniej instalacji i terminu montażu – niż wtedy, gdy ceny paliw i kolejki w warsztatach zaczną dyktować warunki.
Przelicz opłacalność instalacji LPG w swoim aucie w Kalkulatorze gazeo.pl
Opłaca się? Zamów wycenę na stronie Wycena instalacji LPG gazeo.pl
Masz już instalację? Szukasz materiałów eksploatacyjnych lub części? Zamów je w nagaz24.pl
wczytywanie wyników...
gazeo.pl to portal o instalacjach LPG. Znajdziesz tutaj informacje o tym, jaka instalacja gazowa w samochodzie jest najlepsza oraz które instalacje LPG można zamontować do aut z silnikami Diesla. Zamieszczamy najnowsze informacje o tendencjach cen LPG na świecie i w Polsce. Publikujemy praktyczne i rzetelne informacje dla wszystkich, dla których instalacje gazowe są codziennością. Dla nas instalacje gazowe to nie tylko praca - autogaz to nasza pasja.

Aby utworzyć konto Warsztatu, należy zgłosić dane firmy: 609-966-101 lub biuro@gazeo.pl