02.09.2008

Nissan X-Trail FCV

W ostatnim czasie bardzo popularnym sposobem promocji nowych modeli samochodów stało się ustanawianie przez nie rekordów przejazdu okrążenia słynnej północnej pętli toru Nurburgring. Najpierw Nissan GT-R pokonał tam Porsche 911 Turbo, po czym musiał uznać wyższość Corvette ZR-1, pobitej z kolei przez Dodge’a Vipera SRT-10 ACR. Supersportowe auta to jednak nie jedyne, jakie rywalizują o palmę pierwszeństwa w „Zielonym Piekle” - w międzyczasie najszybszym seryjnym sedanem na planecie został Cadillac CTS-V.
REKLAMA
 X-Trail FCVNissan X-Trail FCV

Naturalnie musiał też przyjść czas na pojazdy o niekonwencjonalnym napędzie. Nissan przyjechał więc na Nurburgring ze swoim prototypowym SUV-em X-Trail FCV (Fuel Cell Vehicle), żeby powalczyć o tytuł najszybszego samochodu z ogniwem paliwowym. I udało się!

Nie mogło zresztą się nie udać, bo nikt inny tego wcześniej nie próbował. Nissanowi chodziło bardziej o to, żeby rzucić rękawicę pozostałym producentom i skłonić ich do podjęcia wyzwania. W ten sposób ogniwa paliwowe staną się wydajniejsze, a napędzane nimi samochody lżejsze, mniejsze i tak samo dynamiczne jak te, którymi jeździmy dziś.
Ponieważ japońskiej firmie nie zależało na specjalnym „śrubowaniu” wyniku, przejazd odbył się w warunkach, jakie zazwyczaj uznaje się za niemożliwe do przyjęcia, gdyż powodują utratę cennych ułamków sekundy - na mokrym torze. Poza tym X-Trail wyposażony był w standardowe, uliczne opony. „Nietypowy” był za to kierowca. Za kółkiem wartego 1,3 miliona euro Nissana zasiadł członek fabrycznego zespołu uczestniczącego w 24-godzinnym wyścigu na Nurburgring i fan północnej pętli toru - Frank Eickholt. Pomimo, iż agresywna jazda „na krawędzi” była tego dnia raczej niewskazana, uzyskał bardzo przyzwoity czas - krętą trasę o długości 20,8 km pokonał w 11 minut i 58 sekund.

 X-Trail FCVNissan X-Trail FCV

Jak sam powiedział po zakończeniu próby, był zaskoczony „normalnością” wodorowego X-Traila. Samochód okazał się tak samo wygodny i praktyczny w użyciu jak wersja spalinowa. Wrażenie zrobiły też na nim osiągi, choć bardziej strome podjazdy stanowiły nieraz pewne wyzwanie. Kierowca ocenił, że na suchej nawierzchni można by poprawić uzyskany rezultat o nawet 30-40 sekund.
Najlepsze jest jednak to, że przejazd odbył się bez najmniejszej szkody dla środowiska - jak każdy pojazd z wodorowym ogniwem paliwowym, X-Trail FCV nie emituje żadnych szkodliwych spalin, a przy tym jest cichy niemal jak toczący się rower. Podczas trwających w Japonii i Kalifornii od 2006. roku testów samochód dowiódł, że potrafi rozpędzić się do 150 km/h i pokonać przed kolejnym tankowaniem dystans 500 km. Do sprawnego poruszania się wystarcza mu 120-konny silnik elektryczny umieszczony z przodu, dysponujący momentem obrotowym o wartości 280 Nm.

 X-Trail FCV oznaczenieNissan X-Trail FCV oznaczenie

Na seryjną wersję auta przyjdzie nam poczekać do ok. 2015. roku. Do tego czasu Nissan zamierza rozwiązać kwestie trwałości podzespołów ogniwa, znaleźć sposób na łatwiejsze przechowywanie wodoru (obecnie ciśnienie w zbiorniku wynosi 700 barów) i obniżyć koszty całej technologii. Wygląda na to, że mamy pewnego kandydata na następcę dla benzyny...


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: oficjalne materiały prasowe Nissan, informacja własna



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.