REKLAMA
05.12.2011

Suzuki Q-Concept - przedstawiciel nowej klasy?

Żadna poważna wystawa samochodowa nie obywa się już bez kilku tuzinów elektrycznych dziwolągów, stanowiących popis weny projektantów zmęczonych tworzonymi na co dzień „zwyczajnymi” autami. Z tego gąszczu zaczyna się wyłaniać nowa kategoria pojazdów - jedno- lub dwuosobowych mikrusów „na baterie”. Renault Twizy już dostało zielone światło, więc może coś jest na rzeczy...
REKLAMA
Q-Concept - miły dla oka, w pewnych okolicznościach nawet całkiem praktyczny, ale czy ludzie przyszłości będą chcieli takimi jeździć?SuzukiQ-Concept - miły dla oka, w pewnych okolicznościach nawet całkiem praktyczny, ale czy ludzie przyszłości będą chcieli takimi jeździć?

Suzuki albo wyjątkowo dobrze odrobiło pracę domową, albo obok nowych propozycji przywiozło do Tokio modele szykowane na edycję salonu AD 2009, które nie zostały wtedy na czas ukończone (Tokyo Motor Show to impreza typu biennale, czyli odbywająca się raz na dwa lata, jak wystawy w Paryżu i Frankfurcie nad Menem). Trzy concept cary o różnym poziomie oderwania od rzeczywistości to naprawdę niezły wynik, nieosiągalny nawet dla dużo większych producentów. Prezentowany tu Q-Concept to, jak nietrudno odgadnąć, ten najbardziej szalony. Czyżby zalew podobnych wehikułów w ostatnim czasie miał na celu oswojenie nas z nimi, zanim wyjadą na ulice?

Q-Concept - aż strach pomyśleć, co by się stało z tym uroczym wnętrzem w ewentualnej wersji produkcyjnej - z pewnością zalałby je twardy, szary plastik i ponura, kraciasta tapicerka; może lepiej niech Q-Concept pozostanie pojedynczym egzemplarzemSuzukiQ-Concept - aż strach pomyśleć, co by się stało z tym uroczym wnętrzem w ewentualnej wersji produkcyjnej - z pewnością zalałby je twardy, szary plastik i ponura, kraciasta tapicerka; może lepiej niech Q-Concept pozostanie pojedynczym egzemplarzem

Napędzany elektrycznie „łącznik” pomiędzy motocyklami a samochodami, legitymujący się wymiarami 2,5 x 1,3 x 1,65 m (długość x szerokość x wysokość), oferuje miejsca dla dwojga w układzie tandemowym, czyli pasażer usadowiony jest za kierowcą. Silnik i akumulatory umieszczone pod fotelami rozpędzają zamkniętych w cukierkowo polakierowanym pudełeczku podróżnych do prędkości 60 km/h i przewożą ich na maksymalną odległość 50 km. W razie potrzeby, siedzenie z tyłu można złożyć lub całkowicie zdemontować w celu zwiększenia przestrzeni na bagaż, chociaż na wakacje i tak się tym fikuśnym maleństwem nie pojedzie. Chyba że z Władysławowa do Łeby.

Suzuki przekonuje nas, że Q-Concept reprezentuje zupełnie nową filozofię mobilności. Albo ktoś im w porę nie powiedział o istnieniu wspomnianego już Renault Twizy, albo faktycznie pojazd opracowano już dwa lata temu i zostawiono w magazynie, a teraz tylko odkurzono i zawieziono na wystawę, bez aktualizowania materiałów promocyjnych.

Q-Concept - jak się bawić, to się bawić - w salonowej pokazówce nawet drzwi nie są konwencjonalneSuzukiQ-Concept - jak się bawić, to się bawić - w salonowej pokazówce nawet drzwi nie są konwencjonalne

A może po prostu Japończycy ulegli powszechnej ostatnio manii innowacyjności i indywidualizmu na siłę, w ramach której nowe modele typu kombi to sports tourery, a vanom nadaje się wydumane miana multi sports vehicle lub urban activity vehicle. To już było, proszę państwa, ale forma niewątpliwie ciekawa. Czy wytrzyma próbę czasu i zmaterializuje się w postaci seryjnej? Tego pewnie jeszcze nawet w Suzuki nie wiedzą.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Suzuki



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.