11.07.2011

Honda CR-Z Mugen - hybryda na sterydach

Oszczędzanie kurczących się zasobów paliw i odciążanie środowiska naturalnego to konieczność, którą coraz więcej osób przyjmuje z należną pokorą, ale to nie znaczy, że kierowcy są w stanie całkowicie zrezygnować z wysokiego poziomu adrenaliny i uczucia wgniatania w fotel podczas przyspieszania. Z myślą o nich trwają prace nad Hondą CR-Z w wersji przyprawionej na ostro przez nadwornego tunera - Mugen.
REKLAMA
CR-Z MugenHondaCR-Z Mugen

Po wycofaniu z produkcji - nomen omen ze względów ekologicznych - Civika Type R, fani wysokoobrotowych silników VTEC zostali na lodzie. Hybrydowy CR-Z nawiązuje wprawdzie wyglądem do legendarnego modelu CRX, ale cóż z tego, skoro za aparycją nie nadążają osiągi? Cierpiące na niedostatek mocy coupé wziął więc na warsztat Mugen, który zaaplikował autu prawdziwą ścieżkę zdrowia: najpierw siłownia dla zrzucenia zbędnych kilogramów i podbudowania masy mięśniowej, potem zestaw odżywek wysokobiałkowych i na koniec odpowiednia odzież - buty o wysokiej przyczepności do podłoża, opływowe spodnie i nakrycie głowy. Jak dotąd zbudowano tylko prototyp, ale chętni już mogą tworzyć komitet kolejkowy.

CR-Z MugenHondaCR-Z Mugen

Honda dyplomatycznie milczy w kwestii osiągów w realnym świecie (przy okazji prezentacji podczas Goodwood Festival of Speed ujawniono tylko moc i moment obrotowy, wynoszące odpowiednio 200 KM i 245 Nm), ale obiecuje, że „dopakowany” CR-Z nie zawiedzie oczekiwań osób pozostających w żałobie po Civiku Type R. Czas rozpędzania od 0 do 100 km/h we wczesnym egzemplarzu badawczym, opartym na modelu seryjnym, wyniósł ok. 6,6 s, ale potem Mugen podkręcił moc o 15% i odchudził nadwozie o 50 kg (m. in. dzięki zastosowaniu pokrywy silnika z włókna węglowego oraz kutych felg ze stopów lekkich), a więc ostateczne wyniki mają się jeszcze poprawić. Do kompletu poprawiono hamulce i zawieszenie oraz zamontowano pakiet aerodynamiczny - zderzaki, spoiler dachowy i tylny dyfuzor.


Sport i wygląd to jedno, ale nie zapominajmy o hybrydowej naturze kompaktowej Hondy. Kierowca prototypowej „ce-er-zetki” nadal ma do dyspozycji kilka trybów pracy zespołu napędowego i może wybierać pomiędzy ustawieniem Eco, zapewniającym zużycie paliwa na poziomie niespełna 5,7 l/100 km, pośrednim Normal oraz topowym Mugen, w którym auto rozwija skrzydła tak pod względem osiągów, jak i apetytu na benzynę, paląc 8,1 l/100 km. Całkiem przyzwoicie jak na małego potworka z mechanicznym doładowaniem, a i doznania dźwiękowe podczas jazdy powinny być całkiem intensywne. Oto przewaga samochodu, który chociaż czasem używa silnika spalinowego nad w pełni elektrycznym...

CR-Z MugenHondaCR-Z Mugen

Decyzja w sprawie uruchomienia produkcji seryjnej jeszcze nie zapadła, ale biorąc pod uwagę, że w pokazana w 2009 r. Honda Civic Type R Mugen pojawiła się na rynku w limitowanej liczbie egzemplarzy, można mieć nadzieję, że i tym razem będzie podobnie. Japończycy z pewnością nie zmarnują szansy na tchnięcie odrobiny życia w segment statecznych hybryd, zwłaszcza że mają już „gotowca”. A kiedy już CR-Z na sterydach wyjedzie na drogi, na reakcję konkurencji (czytaj: Toyoty) raczej nie trzeba będzie długo czekać. Nieważne, kto wygra, ale sama walka zapowiada się emocjonująco!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Honda



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.