REKLAMA
Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 6
Yo-Concept / Yo-Auto poprzednie następne
02.11.2011

Yo-Concept - rosyjska hybryda na salonach

Yo-Concept - rosyjska hybryda na salonach  

Rosyjska firma Yo-Auto robi ostatnio furorę we własnej ojczyźnie dzięki swoim napędzanym gazem ziemnym hybrydom, na które - także dzięki osobistemu wypróbowaniu przez Władimira Putina - wpłynęło już tyle zamówień, że dla ich zrealizowania potrzeba 10 lat produkcji. Rosjanie idą za ciosem i wychodzą na arenę międzynarodową ze swoją wizją nazwaną Yo-Concept. Imię mało oryginalne, powierzchowność - wręcz przeciwnie.
REKLAMA
Yo-Concept - choć widać, że to pieśń przyszłości, z taką stylistyką auta rosyjskiej firmy mogą bez kompleksów zwiedzać największe światowe wystawyYo-AutoYo-Concept - choć widać, że to pieśń przyszłości, z taką stylistyką auta rosyjskiej firmy mogą bez kompleksów zwiedzać największe światowe wystawy

Firma, której nazwę można spotkać także w pisowni Ë-Auto (rosyjską literę ë czyta się jako „jo”, o czym ktoś kiedyś najwyraźniej nie wiedział, stąd nazwisko Michaiła Gorbaczowa - w oryginale Гopбaчёb - czyta się w Europie Zachodniej i USA Gorbaczew), szybko postanowiła wypłynąć na szersze wody (choć jej rodzimy rynek to przecież nie byle sadzawka!) i z okazji targów IAA we Frankfurcie nad Menem przygotowała widowiskowy concept car. Tak jak gotowi do handlowego debiutu bracia - Yo-Crossover i Yo-Fourgon - futurystycznie stylizowany pojazd jest hybrydą, choć po spalinowej stronie mocy korzysta nie z silnika na gaz ziemny, ale „zwykłą” benzynę. Aby nie zginął w gąszczu pokazywanych we Frankfurcie podobnych aut spalinowo-elektrycznych, zafundowano mu wyjątkowo przyciągające uwagę drzwi. Tyleż niepraktyczne, co spektakularne.

Yo-Concept - kurtyna w górę i oto objawia się wnętrze - dzięki lekkiej kostrukcji foteli, także z tyłu panują komfortowe warunkiYo-AutoYo-Concept - kurtyna w górę i oto objawia się wnętrze - dzięki lekkiej kostrukcji foteli, także z tyłu panują komfortowe warunki

O tym jednak za moment, tymczasem skupmy się na zespole napędowym. Producent nie ujawnił szczegółów dotyczących wartości mocy czy momentu obrotowego ani osiągów, jakie podwójny napęd zapewnia na drodze, ale wiadomo, że wielkie yoYo-Concept wprawiany jest w ruch przez system podobny do tego w Chevrolecie Volt, czyli korzysta właściwie tylko z motorów elektrycznych czerpiących energię z akumulatorów, a gdy tej zabraknie, na scenę wkracza jednostka spalinowa. Wtedy jednak auto nie staje się klasyczną hybrydą, jak np. Toyota Prius Plug-in, lecz pozostaje pojazdem w pełni „na baterie”, bowiem moc ze spalanej w cylindrach benzyny służy wyłącznie generowaniu elektronów na bieżące potrzeby. Po powrocie do domu samochód podłącza się do gniazdka, a po kilkugodzinnym „karmieniu” można kontynuować jazdę bez hałasu, spalin i martwienia się o rosnące ceny paliw. O oszczędne obchodzenie się z zasobami zgromadzonymi w pokładowych ogniwach dbają również aerodynamiczny, przypominający kroplę kształt nadwozia oraz reflektory i lampy wykonane w energooszczędnej technologii LED.

Największą atrakcję, jak już zapowiadaliśmy, stanowią jednak drzwi. To, że po każdej stronie są tylko jedne pomimo czteroosobowego wnętrza, to jeszcze nic. Wyposażone w niewielką szybę w przedniej części „wrota” nie mają żadnych zawiasów i zamiast uchylać się, jak byśmy oczekiwali, wysuwają się przez szczeliny w dachu i spoczywają poziomo na nim, nałożone na siebie jak deski surfingowe. Na taki samochód lepiej patrzeć, niż nim jeździć, bo ze środka nie można podziwiać spektaklu, jakim jest otwieranie i zamykanie niezwykłych drzwi (niczym śluzy na statku kosmicznym z filmu science-fiction), zresztą i tak nie wejdzie on do sprzedaży, więc problem sam się rozwiązuje. A skoro o problemach mowa - kwestię słabego doświetlenia wnętrza, zawinionego przez minimalne przeszklenie powierzchni bocznych, rozwiązano za pomocą szyby przedniej przechodzącej płynnie w panoramiczny dach, wyciągnięty aż nad drugi rząd siedzeń.

Yo-Concept - otwarcie niesztampowych drzwi wygląda jak przygotowanie kapsuły kosmicznej do startu, ale to nadal tylko samochódYo-AutoYo-Concept - otwarcie niesztampowych drzwi wygląda jak przygotowanie kapsuły kosmicznej do startu, ale to nadal tylko samochód

Czy Yo-Auto, do niedawna zupełnie nieznany byt motoryzacyjny z głębi Rosji, to przyczajony drapieżnik gotujący się do skoku na europejskie rynki? Sądząc po rozmachu, z jakim działa ta nowa w świadomości fanów samochodów firma, nie można tego wykluczać. Nim jednak jej modele zaleją świat, radzimy dopracować nomenklaturę - samo dopisywanie cząstki „yo” do określenia typu nadwozia lub słowa concept nie świadczy o powalającej kreatywności i z pewnością utrudnia zapadnięcie w pamięć. A szkoda, bo rosyjskie hybrydy naprawdę mogą się podobać. Swoją drogą, zachęcamy do obejrzenia najbardziej odjazdowych drzwi salonu we Frankfurcie na filmie dostępnym na stronie internetowej producenta - warto!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Yo-Auto



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.