REKLAMA
10.09.2008

e-mobility Berlin

Mercedes-Benz i energetyczny potentat RWE uruchomiły w stolicy Niemiec wspólny projekt pod nazwą „e-mobility Berlin”. Pierwszy z uczestników dostarczył 100 samochodów elektrycznych, drugi - 500 punktów, gdzie można je będzie „zatankować”. Na razie to tylko eksperyment, ale „do wielkiego wąską ścieżką”.
REKLAMA
 SmartDailmler AG Smart

Założeniem przedsięwzięcia jest stworzenie wydajnych i praktycznych pojazdów o ekologicznym, niezależnym od paliw kopalnych napędzie oraz przyjaznej użytkownikom infrastruktury do ich obsługi. Daimler zobowiązał się do zapewnienia floty aut - w tym Mercedesów i Smartów - oraz serwisowania ich, natomiast stacje ładowania, energię i centralną kontrolę nad systemem zapewni druga z firm. Ze względu na wkład w ochronę środowiska i ograniczanie uciążliwości transportu kołowego dla miast, całą akcję wspiera także niemiecki rząd federalny.

 SmartDailmler AG Smart
 SmartDailmler AG Smart
 SmartDailmler AG Smart


Jak powiedział szef Mercedesa, Dieter Zetsche, powyższa inicjatywa to „dobry przykład na to, co można osiągnąć, gdy ustawodawcy, dostawcy energii i producenci samochodów pracują wspólnie na rzecz jednego celu”. Podkreślił wyjątkowość tego zintegrowanego rozwiązania, którego wszystkie elementy - użyteczny na co dzień samochód i wygodne punkty zasilania - powstają jednocześnie i współgrają ze sobą od samego początku. W podobnym tonie wypowiada się prezes RWE, Juergen Grossmann: „Łączymy siły z Daimlerem, by promować ochronę klimatu. Opracowujemy wszechstronny koncept, którego częścią jest indywidualnie dopasowany, inteligentny i wygodny system ładowania w domu, pracy i miejscach publicznych, takich jak parkingi, centra handlowe i wypożyczalnie samochodów. Do tego przystępne opłaty z gwarancją ceny lub w formie specjalnej eko-taryfy”. Faktycznie, takie podejście to istotny przełom, bo do tej pory pojazdy o napędzie alternatywnym, np. wyposażone w wodorowe ogniwa paliwowe, powstawały „same dla siebie” - chociaż są w pełni funkcjonalne i bliskie produkcji seryjnej, infrastruktura pozostaje „w lesie”.

 Smart Dailmler AG Smart

Co ciekawe, opłata za pobraną energię przebiega w systemie e-mobility całkowicie bezgotówkowo i bezobsługowo. Odbywa się ona na zasadzie przepływu danych pomiędzy wbudowanym w samochodzie układem komunikacyjnym a inteligentnym „gniazdkiem”. Ładowanie pustego akumulatora ma trwać około sześciu godzin - w grę wchodzi więc w zasadzie tylko rozwiązanie przydomowe - ale już po godzinie baterie powinny napełnić się na tyle, by zapewnić zasięg rzędu 100 km. Wyjazdy w plener odpadają, ale mieszczuchom powinno to w zupełności wystarczyć. Z drugiej strony, komu chciałoby się czekać godzinę pod „dystrybutorem”? Do 2010. roku, kiedy ma ruszyć komercyjna produkcja elektrycznych Mercedesów i Smartów, być może uda się jeszcze poprawić wydajność „ładowarek”. Chyba że będziemy „zasysać” prąd pod supermarketem, a w międzyczasie pójdziemy na zakupy.

Projekt berliński korzysta z doświadczeń nabytych podczas prowadzenia podobnego, pilotażowego przedsięwzięcia w Londynie. Elektryczne Smarty pierwszej generacji były tam z powodzeniem testowane między innymi przez policję. Drżyjcie, przestępcy, bo gdy w takim aucie wyłączy się syrenę, prawie go nie słychać...

Wydaje się, że Daimler wybrał ciekawą i słuszną drogę. Zaproponowane przez firmę rozwiązanie jest kompleksowe i dopracowane oraz, co ważniejsze, jego wdrożenie nie zależy od powstania potencjalnej sieci obiektów zaopatrujących samochody w energię. Ta bowiem rozwija się jako część całego przedsięwzięcia, a więc ewentualnych nabywców na pewno nie czeka podobny los jak osób, które chciałyby w Polsce jeździć na CNG, ale nie mają skąd go wziąć.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: materiały prasowe Daimler AG



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.