20.08.2010

HumanCar Imagine PS - samochód dla wioślarzy

Przyzwyczailiśmy się, że określenie „hybryda” w odniesieniu do samochodu zostało zawężone do pojazdu z silnikiem spalinowym i elektrycznym. Amerykański wynalazca Charles Greenwood połączył natomiast jednostkę na prąd ze specyficzną formą spalania - tego zachodzącego w komórkach ludzkiego organizmu!
REKLAMA
Imagine PSHumanCarImagine PS

HumanCar Imagine Power Station, bo tak brzmi pełna nazwa oryginalnego wehikułu, porusza się za sprawą energii elektrycznej zgromadzonej w akumulatorach i zasilającej motor o wysokiej sprawności. Gdy „paliwa” zaczyna brakować, można podłączyć się do gniazdka i naładować baterie, ale co w razie wyczerpania zapasów z dala od źródła zasilania? Wtedy trzeba poprosić pasażerów, by stali się swego rodzaju „range extenderem” i podładowali ogniwa wykonując czynność podobną do ćwiczenia na maszynie treningowej dla wioślarzy. Na szczęście do tego niepotrzebny jest sternik.

Imagine PSHumanCarImagine PS

Autor pomysłu poświęcił większość życia na jego realizację - pierwsze koncepcje pojazdu nie emitującego spalin i jeszcze pomagającego zrzucać zbędne kilogramy zaczęły kiełkować w głowie Greenwooda już w 1968 r. Przez lata konstruktor doszedł do wniosku, że pedałowanie nie daje dostatecznie dobrych rezultatów (nie tyle w kwestii produkcji elektryczności, co zrzucania zbędnej „oponki”), zastępując je znacznie efektywniejszym wiosłowaniem. Jeżeli do generowania energii zatrudni się wszystkich czworo podróżnych, pobieranie jej z zewnątrz stanie się całkowicie niepotrzebne, tylko kto będzie wtedy kierował? Ano jeden z wiosłujących! Okazuje się bowiem, że jednoczesne prowadzenie i zapewnianie siły napędowej nie stanowi problemu - prawie tak, jak na rowerze!

O ile jednak prosty jednoślad zasilany własnymi mięśniami można mieć za bardzo niewielkie pieniądze, HumanCar to już zupełnie poważny wydatek, co niestety nie wróży mu wielkiego powodzenia. Przypominający dużą wanienkę dla niemowląt pojazd wyceniono na 15500 dolarów, czyli tyle, ile należy wyłożyć, by stać się w USA właścicielem spalinowego samochodu klasy kompaktowej. Aby zarezerwować egzemplarz, należy wpłacić producentowi zwrotny zadatek w wysokości 50 dolarów i... uzbroić się w cierpliwość, ponieważ linia montażowa nie ruszy na dobre, nim nie uzbiera się 800 zamówień. Na razie złożono ich ponad 100, co i tak wydaje się niezłym wynikiem jak na coś, co na pierwszy rzut oka przypomina przerośniętą zabawkę.

Imagine PSHumanCarImagine PS

Ironiczny uśmieszek znika jednak z twarzy, gdy przyjrzeć się osiągom modelu Imagine PS. Maksymalna prędkość na płaskiej drodze dochodzi ponoć do 100 km/h (choć odczuwalne wrażenie na pewno zostaje spotęgowane przez brak dachu i szyb, jeśli nie liczyć przedniej owiewki), na łagodnych podjazdach zaś wynosi 50 km/h. Frajda z jazdy może być nieziemska, a kiedy dodać do tego planowane opcje, takie jak zadaszenie, radio czy nawigacja z ekranem dotykowym pokazującym tempo spalania kalorii (!), okazuje się, że HumanCar to zupełnie rozsądny środek lokomocji. Na pewno nie rewolucja w transporcie indywidualnym i raczej nie praktyczna alternatywa dla konwencjonalnej motoryzacji, ale zdecydowanie więcej niż tylko ciekawostka. A do tego jeszcze pozwala schudnąć w czasie jazdy!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: HumanCar



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.