Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 4
GRMN Sports Hybrid Concept / Toyota poprzednie następne
08.02.2010

Toyota GRMN Sports Hybrid Concept - hybrydowy odlot

Toyota GRMN Sports Hybrid Concept - hybrydowy odlot  

Cóż to za auto, przypominające mocno stuningowane Porsche z lat 80. ubiegłego stulecia? To niezwykły egzemplarz Toyoty MR2, który ma sprawić, że samochody tej marki będą znów dawać kierowcy radość z jazdy. Jak? Dzięki dwóm silnikom i napędowi na wszystkie koła.
REKLAMA
GRMN Sports Hybrid ConceptToyotaGRMN Sports Hybrid Concept

Minęły już czasy, gdy Toyoty przyprawiały nas o szybsze bicie serca. Supra i Celica odeszły w niebyt (chociaż koncepcyjny FT-86 może zwiastować powrót przynajmniej jednej z nich), a jedyny model o naprawdę sportowych genach to starzejący się roadster MR2 z umieszczoną centralnie jednostką napędową. To właśnie on posłużył za bazę do skonstruowania GRMN, czyli Gazoo Racing Master of Nurburgring - zwinnego auta mającego za zadanie udowodnić, że oszczędnej hybrydowej jeździe nie musi być na imię Prius.

Niepozorny kabriolet przeszedł głęboką metamorfozę. Spoczywający za fotelami 138-konny silnik o pojemności 1,8 l ustąpił 3,3-litrowej V-szóstce, która efekty swojej pracy posyła „na południe”, a więc do tylnej osi, natomiast z przodu zainstalowano dodatkowy motor elektryczny (jako część systemu hybrydowego THS II), napędzający koła przednie.

GRMN Sports Hybrid ConceptToyotaGRMN Sports Hybrid Concept

Zależnie od prędkości i obciążenia, GRMN może być więc autem przednio-, tylno- lub czteronapędowym. Tylko jak go okiełznać, skoro każdy wariant zachowuje się inaczej i wymaga innych reakcji od kierowcy? Na szczęście centralne umieszczenie silnika poprawia stabilność niezależnie od tego, gdzie trafia moment obrotowy.

Zadanie utrudnia jeszcze pokaźna moc podwójnego, spalinowo-elektryczny tandemu, którą Toyota określiła dość enigmatycznie na „ponad 392 KM”, co może oznaczać np. 393 KM... „Power” tego kalibru w dwumiejscowym samochodzie o masie 1500 kg może oznaczać dwie rzeczy - kłopoty lub dużo zabawy. 100 km/h pojawia się na prędkościomierzu po 4,5 s.

GRMN Sports Hybrid ConceptToyotaGRMN Sports Hybrid Concept


Przy tej mocy i masie z pewnością nie następuje to zbyt wcześnie, ale ile dokładnie wynosi prędkość maksymalna - nie ważymy się wyrokować.

Koncepcyjny pojazd jest hybrydą „pełną gębą”, czyli może poruszać się wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego i energii zgromadzonej w akumulatorach. Dzieje się tak przy niskich szybkościach, np. w mieście, natomiast głębsze wciśnięcie pedału gazu lub wyczerpanie baterii powoduje obudzenie się jednostki benzynowej i załączenie napędu tylnego. Ciekawi jesteśmy, jak za kierownicą odczuwa się moment, gdy auto przestaje być tylko ciągnięte, a zaczyna być pchane - to prawdopodobnie wrażenie porównywalne z gwałtowną przesiadką np. z Audi A4 do Mercedesa klasy C. Do tego oczywiście dochodzi gwałtowne przerwanie ciszy, w jakiej pracuje samochód elektryczny, przez uruchamiające się 6 cylindrów. Trochę jak okrzyk bojowy i manifestacja gotowości do czegoś więcej niż przemieszczanie się z A do B.

GRMN Sports Hybrid ConceptToyotaGRMN Sports Hybrid Concept

Wszystko to działa na wyobraźnię i budzi zmysł ściganta, ale czy to aby nie stroszenie piór dla samego stroszenia? Toyota nie zapowiedziała na razie niczego oficjalnie, ale wierzby szumią, że GRMN Sports Hybrid Concept ma stanowić przedsmak przyszłego konkurenta Hondy CR-Z, czyli pierwszej hybrydy przyprawionej na sportowo. Twórcy pionierskiego Priusa nie mogą sobie przecież pozwolić, by najgroźniejszy konkurent nie tylko ich ubiegał, ale i bezkarnie zawłaszczał cały rynkowy segment tylko dla siebie. Podobno wersja seryjna, raczej odległa stylistycznie od pokazanego w Tokio konceptu, trafi do sprzedaży już w 2011 r. Czekamy więc, w międzyczasie ostrząc sobie zęby na porównanie hybrydowych sportowców!




Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota, autocar.co.uk



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.