Zamknij
Następne zdjęcie
Cała galeria
1 z 7
Prius C / Toyota poprzednie następne
31.01.2011

Toyota Prius C - zrywa z oldschoolem

Toyota Prius C - zrywa z oldschoolem  

Wnikliwi czytelnicy naszego portalu pamiętają zapewne Toyotę FT-CH Concept - pokazaną na początku 2010 r. propozycję hybrydy w bardziej młodzieżowym stylu niż najsłynniejszy ze spalinowo-elektrycznych pojazdów świata. Futurystyczną linię nieco ogładzono, ale mniejszy brat Priusa i tak przyciąga spojrzenia. Niedługo zacznie to robić nie tylko na wielkich wystawach, ale i na ulicach.
REKLAMA
Prius CToyotaPrius C

To, co wyglądało początkowo jak zapowiedź odległego następcy niedoścignionego wzorca w świecie hybryd, okazało się jego młodszym rodzeństwem. Prius C, bo tak nazywa się najnowszy koncept, ma wespół z vanem Prius V wzbogacić gamę i odmłodzić wizerunek modelu, o którym można powiedzieć wiele dobrego, ale na pewno nie to, że wywołuje entuzjastyczne reakcje i podnosi poziom adrenaliny u tych, którzy nim jeździli. Młodzi kierowcy wręcz unikają utożsamiania się z image’em japońskiego modelu, dlatego Toyota szuka sposobu na wstrzelenie się w ich gusta. O tych ostatnich niby się nie dyskutuje, ale podnosić sprzedaż trzeba...

Prius CToyotaPrius C


Idea Priusa C (czyli city lub compact) polega nie tylko na tym, że wygląda bardziej cool i daje więcej frajdy z jazdy niż pierwowzór. Ma to być także model otwierający paletę, a więc mniejszy i tańszy. Coś w rodzaju pierwszego Priusa w życiu, którego w miarę dojrzewania zamienia się nie na np. Hondę Insight, ale kolejny wariant tego samego modelu, a więc większego hatchbacka (również w planowanej odmianie plug-in) oraz rodzinnego vana. W końcu lojalność klienta trzeba budować od samego początku i nie wolno pozwolić mu „zdryfować” w kierunku konkurencji.

Patrząc na zbliżający się do produkcji koncept w ogóle i w szczególe, łatwo dostrzec podobieństwo do zapowiadającego go FT-CH. Niestety, wiele „odjazdowych” detali, takich jak ażurowe fotele, na pewno nie przetrwa w modelu seryjnym, choćby ze względów bezpieczeństwa i ekonomicznych. Może przynajmniej ocaleją niecodzienne wskaźniki, o ile okażą się wystarczająco ergonomiczne w obsłudze. Praktyczne informacje są zresztą bardzo skąpo dozowane przez producenta. Wiadomo jedynie, że miejski, młody duchem Prius ma zaskakiwać pojemnością wnętrza (możliwe, że kosztem bagażnika) i niskim zużyciem paliwa (ponoć najniższym ze wszystkich hybryd na amerykańskim rynku, poza tymi „z wtyczką”). Reszta materiału prasowego Toyoty to czysto PR-owska paplanina, z której nie można nawet dowiedzieć się wprost, że do rąk klientów trafi samochód tani czy choćby przystępny. On będzie „zorientowany na cenę” (ang. value-oriented). Wrażliwi na losy środowiska naturalnego „dynamiczni single” będą mogli kupić nowego Priusa C w pierwszej połowie 2012 r. „Nowoczesne pary” też.


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.