20.01.2010

Toyota Surfrider Camry Hybrid CNG - sprężony surfer

Niech żyją targi SEMA! Tutaj zawsze dzieje się coś ciekawego i choć jest to impreza poświęcona głównie tuningowi, fani ekologii i paliw alternatywnych także znajdą coś dla siebie. Tym razem można było obejrzeć hybrydową Toyotę Camry na gaz ziemny. Niby rok temu w Los Angeles pokazano taką samą, ale nie tę samą...
REKLAMA
Surfrider Camry Hybrid CNGToyotaSurfrider Camry Hybrid CNG

Inaczej niż wtedy, auta nie „ogolono” z atrapy chłodnicy, a nadwozie z obniżonym, regulowanym zawieszeniem postawiono na kołach z efektownymi 20-calowymi felgami. Atrakcyjności dodaje także kolorowe malowanie, zdradzające współpracę Toyoty podczas tworzenia auta z Fundacją Surfrider. Ta społeczna organizacja non-profit powzięła za cel ochronę oceanów i plaż, podejmując takie kwestie jak: jakość wody, dostęp do plaż, ratowanie ekosystemów morskich i przybrzeżnych oraz dbanie o miejsca, w których dobrze się surfuje. Wprawdzie Camry nie kojarzy się z pojazdem do wożenia desek na dachu tak mocno jak Volkswagen „Ogórek” i na piasku pewnie z łatwością się zakopuje, ale za to jest wyjątkowo przyjazna dla żółwi, meduz i koników morskich.

Instalacja CNG pochodzi z firmy Metal Crafters, mającej siedzibę w Fountain Valley w Kalifornii. System gazowy zastąpił oryginalny układ paliwowy (nie ma więc już opcji zasilania benzyną), a kompozytowe zbiorniki ciśnieniowe z oplotem z włókna węglowego zajęły miejsce koła zapasowego. Wydawałoby się, że taka przestrzeń jest nazbyt skromna, by pomieścić rozsądne ilości sprężonego gazu, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia z hybrydą, która z natury mało pali.

Surfrider Camry Hybrid CNGToyotaSurfrider Camry Hybrid CNG

Dzięki elektryczno-spalinowemu napędowi i zamkniętemu w butlach odpowiednikowi 8 galonów benzyny (ok. 30 l), „Toyka” pokonuje pomiędzy tankowaniami ponad 400 km. Deklarowane przez producenta zużycie paliwa - tu ciekawostka - jest niższe w mieście niż na autostradzie. Na pierwszy rzut oka wydaje się to nielogiczne, ale tak właśnie funkcjonują hybrydy, wykorzystujące pełnię swoich możliwości w warunkach gęstego ruchu, z częstym ruszaniem i zatrzymywaniem. Według producenta, Camry CNG spala odpowiednik 7,4 l/100 km w „betonowej dżungli”, 9,8 l/100 km w trasie i 7,1 l/100 km w cyklu mieszanym. Bardzo przyzwoicie jak na niemały przecież samochód, dysponujący w dodatku mocą 170 KM.

Ponieważ samochód zaprezentowano podczas targów SEMA, po których zostanie przekazany Fundacji Surfrider, widowiskowe modyfikacje musiały objąć także wnętrze, inaczej Camry spaliłaby się ze wstydu. Powiedzmy sobie bowiem szczerze: jako taka jest autem dość pospolitym (żeby nie powiedzieć nudnym), chociaż i tak dużo bardziej interesującym, niż poprzednie jej generacje, nadające się najbardziej dla szpakowatych wąsaczy w kapeluszach. Konwencjonalną tapicerkę zastąpiono wykończeniem z szarego zamszu i czarnej skóry, dodano nowe oświetlenie, a zbiorniki paliwa w bagażniku obudowano w gablotkę z „okienkiem”, przez które można je podziwiać. W końcu CNG to paliwo, którym warto się chwalić!


Sprawdź! Zamów wycenę instalacji LPG do swojego samochodu


Newsletter


  • 7 tys. czytelników
  • Auta na LPG
  • Testy i relacje wideo
  • Nowości i porady

Robert Markowski
źródło: Toyota Motor Sales USA



gazeo.pl 2007-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.