czesio napisał/a:1. Możesz prostować ile chcesz. Zety S jeżdżą z turbo nie 10-20 kkm a dużo więcej, więc widocznie się nadają :shock:
Bzdura. I żaden argument. Podobnie jak ten, że jeepy z silnikiem Hemi jeżdżą na valtekach typ 30 i też czasem dużo więcej - a nie trzeba proroka do stwierdzenia że taki setup to kardynalny błąd.
Zavoli generuje bardzo duże przerosty ciśnienia, w silnikach doładowanych powiększone jeszcze o ciśnienie doładowania. Nigdy nie będzie z takiego przerostu (a wykraczać on może daleko poza mierzalną granicę, z racji używania 4-barowych czujników ciśnienia) dobrego wyjścia z cutoffa, przejścia na wolne obroty, zawór bezpieczeństwa będzie bez przerwy puszczał bąki przez co szybko utraci 100% szczelność i będzie zalatywał gazem, albo nie zdążając upuścić przerostu doprowadzi do zrzucenia bądź pęknięcia węża LPG (nacinają się o opaski, rozdymając się tuż przed nimi).
2. Nie muszę przybliżać informacji stricte technicznych. Firma z wieloletnim doświadczeniem w branży LPG zrobiła taki reduktor, więc nie jest to tylko "napis na opakowaniu"
Kolejna bzdura.
- Tomasetto zrobił Alaskę, która "na pudełku" ma 140 KM - oczywiście nie robi tyle, a firma renomowana.
- KME zrobił Golda, który niby robi 350KM - a zamarza przy 220. A renomy KME odmówić niepodobna, hę?
- BRC zrobił "cegłę" Geniusa Max, co ma robić 300KM. 250KM go zabija ciśnieniowo, a renoma na pięć kontynentów
- AC zrobiło reduktor AC R-01, który co prawda zadeklarowany jest uczciwie, ale wciąż się chrzani - a renoma - zasłużona, bo to trzeci producent LPG na świecie.
- No i na koniec - w kwestii IG1 w wersji turbo - jest to dokładnie tylko "napis na opakowaniu", bo zmiany dokonane w stosunku do IG-1 Maggiorrato są bez znaczenia funkcjonalnego - ciut większe ciśnienie na pierwszym stopniu regulacji, oraz bodaj większa nieco średnica otworu wysterowania ciśnieniem MAP. Ze niby szybciej da się wyrównać ciśnienie w układzie regulacji, hihi...