mariusz_2050 napisał/a:
Jezeli obecne softwery sprawiają, że fura po autokalibracji nie wymaga dużych korekt to nie widzę w tym żadnej wady (również nie muszę jej robić i od razu jechać na trasę z mapą bazową). Ok,producent podaje aby wcisnąć gaz do 5000 obr. ale jak dasz do dechy to się nie obrazi.
Ale narażony zostanie na zafałszowanie autokalibracji, powyżej bowiem 5000 obrotów większość aut wchodzi w tryb open loop i odczyt czasów wtrysku nie zawiera informacji o wartości korygowanej po sondzie.
Nigdy nie zaprzeczałem, że w BRC nie ma suwaków. Mówiłem, że są dodatkowo inne możliwości korekt mapy, których nadal nie znasz.
I tutaj ja mam Ciebie. Są jeszcze inne zakładki a w jednej z nich możesz między innymi "tu podnosić, tam opuszczać" i to nie tylko w czterech punktach (stag)
?????
Nie pomyliło Ci się z KME? I to starym KME (AKME, DIEGO 1.3; 1.4 itp) :-D
Proponuję nie powoływać się na moją niewiedzę, jak samemu nigdy nie wystawiłeś nosa poza BRC i nie wiesz, jakich i co wartych konkurentów posiada...
...ale w dziesięciu co sto jednostek wartości w kolektorze ssacym.
Chcesz powiedzieć, że P&D pozwala modyfikować wartość mnożnika dla danego podciśnienia, a nie danego czasu wtrysku benzyny? To ja poproszę o screena tej zakładki.
Pytasz co potrafi BRC po OBD. Wyobraź sobie, że w kolejnej zakładce wyposaża swojego instalatora w podgląd korekt krótko i długoterminowych (nie potrzebujemy do tego testera). Natomiast Ty przez swoją niewiedzę jestes jak stara płyta. Ciagle tylko piszesz o gaszeniu CE. Jakie to oszustwo jeżeli właściciel auta o wszystkim jest informowany.
Pytanie brzmiało wyraźnie: co potrafi BRC zrobić po komunikacji z OBD? Może nieprecyzyjnie zapytałem, ale generalnie chodzi mi o możliwości wykorzystania faktu nawiązania komunikacji dla realizacji zadania, jakie ma przed sobą instalacja gazowa. To, że widać wartości LTFT i STFT samo w sobie niewiele wnosi, póki nie dysponujesz narzędziami do wprowadzenia korekt w danych obrębach. Jak być może wiesz, współczesne auta mają zwykle korekt LTFT co najmniej kilka, a czasem i kilkanaście - dla różnych rejestrów pracy silnika. Jak chcesz wprowadzić jakiekolwiek korekty indywidualnie dla każdego z tych zakresów, jeśli nie dysponujesz możliwością tworzenia pełnej, trójwymiarowej mapy dawek LPG (ani słowem nie odniosłeś się do korekcji dawek w funkcji obrotów), albo w związku z faktem, że poza wyświetleniem wartości korekt - BRC nie umie wykorzystać komunikacji z OBD do jakiejkolwiek czynności z wyjątkiem skasowania checka - ręcznie, lub automatycznie (funkcja memory). Nota bene - chętnie usłyszę od Ciebie, jakie protokoły komunikacji po OBD Twój P&D obsługuje...
A czy automatyczne gaszenie checka jest oszustwem, czy nie - według mnie - oczywiście że tak. Bo sam fakt podjęcia takiej akcji przez sterownik, wskazuje jasno na zamysł producenta, by w ten sposób uniknąć konsekwencji nieprawidłowości ustawień instalacji LPG - temu zaprzeczyć nie możesz, bo to czysta logika. W dodatku po takim automatycznym zgaszeniu checka - nie masz żadnych szans na stwierdzenie powodu jego wcześniejszego zapalenia - błędy są usunięte, a wraz z nimi zamrożone ramki (freeze frames) - nie wiesz nic o powodach i warunkach wystąpienia błędu. Oszustwo? Jasne że tak.
A tutaj trochę o stagu premium
http://lpg-forum.pl/viewtopic.php?t=2823 (link usunięty)
skoro zapala "check engine" to chyba nie jest to taka rewelacja, może bardziej chwyt marketingowy. Raczej nikt tego nie chce montować
Heh, chcesz się licytować, czy da się zamontować instalację (dowolną) tak, żeby się zapalał check? Pomyśl lepiej, czy da się zrobić tak, by się w co trudniejszych samochodach NIE ZAPALAŁ, i to bez wspomagaczy w postaci "funkcji memory".
Mogę Ci powiedzieć z całą pewnością, że wspomniany przez Ciebie na innym forum zgazowany na BRC Cayenne turbo, na 100% nie chodzi prawidłowo na gazie.
Ten zgazowany przez nas posłużył do przeprowadzenia zakrojonych na bardzo szeroką skalę pomiarów i testów różnych podzespołów. Odwaliliśmy wielki kawał roboty i mam absolutnie stuprocentową pewność, że nie istnieje szansa na poprawną pracę tego auta na podawanej przes Ciebie konfiguracji. Nasz jeździ całkowicie bez podpierania się benzyną, ale dojście do tego zajęło niemało czasu, pochłonęło sporo pieniędzy i pracy. Sądzę, że to może być jedyny, który nie podpiera się wachą, bo napotkane przez nas publikacje sieciowe pozwalają nam przy obecnie posiadanej wiedzy stwierdzić z całą pewnością, że wszystkie te auta muszą klęknąć przy pełnym bucie.
Pisząc o wtryskiwaczach miałem na myśli to, że obserwując ich procentowe otwarcie nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do ich doboru. Natomiast w przypadku staga często pojawiają się pytania odnośnie dysz, nie ma jednomyślności wsród instalatorów i dlatego trudniej wyeliminować usterkę ponieważ każdy podpowiada coś innego.
Zauważasz, mam nadzieję, że obserwacja procentowego otwarcia wtrysków następuje po ich zamontowaniu - czyli stojąc przed samochodem, w którym zamierzasz założyć gaz - musisz podjąć decyzję niejako "na sucho".
W przypadku wtryskiwaczy regulowanych średnicą dyszy, nie istnieje sytuacja, w której dla tego samego auta i tego samego silnika, w jednym przypadku dobre będą dysze 2,2 a w drugim - 2,7. Powiem Ci, że w całej swojej karierze tylko raz, na samym początku wyjmowałem dysze dla zmiany ich średnicy w związku z błędnym doborem. Tak więc - nie demonizuj i nie strasz, bo nie ma czym. Jak już napisałem - procedura w tym etapie w zasadzie nie różni się niczym, tyle że Ty masz sporo mniejsze możliwości dopasowania.
6. Trwałość wtryskiwaczy przywołałem z praktyki. Instalacja o przebiegu 140kkm jeździ w kolejnym aucie z aktualnym przebiegiem 60kkm. (nie nasza przekładka). Pzdr.
No i się chwali - akurat do trwałości wtryskiwaczy BRC za specjalnie zastrzeżeń mieć nie mogę, o czym pisałem.
Ja mogę wskazać jedyną porównywalną wartość dla magic jetów. 120.000 km bez nawet czyszczenia, jedynie wymiana filtrów co 10.000 km. I jeszcze żyją, dawkują w miarę równomiernie, choć stały się głośne i sądzę, że wkrótce zaczną się rozjeżdżać.