wczytywanie wyników...
fot. gazeo.plOd kiedy wprowadzono samoobsługę na stacjach, zaworu do tankowania LPG nie spodziewamy się już w innych miejscachMy jeździliśmy Doblo właściwie tylko „na pusto”, za to w różnych warunkach natężenia ruchu, płynności jazdy i prędkości. Auto, jak każde zresztą, pali najmniej podczas spokojnej jazdy podmiejskiej – komputer pokładowy pokazuje wtedy 7-7,5 l benzyny na 100 km, a przy odrobinie samozaparcia można powalczyć o wyniki poniżej 7 l/100 km. Na autostradzie i w mieście apetyt silnika rośnie do 10-11. Po przetłumaczeniu tych wartości na język LPG okazuje się, że Doblo pali ok. 9,5 l/100 km poza miastem, 13 l/100 km w mieście i na autostradzie i ok. 12 l/100 km średnio. Jedno tankowanie wystarcza na ok. 350 km jazdy, czyli wychodzi 12,5 l/100 km. Przy cenie gazu na poziomie 1,61 zł/l (dane e-petrol.pl z 23 III 2016 r.) oznacza to, że 100 km dostawczym Fiatem to wydatek ok. 19,3 zł. Na benzynie wyszłoby niemal dokładnie dwa razy więcej (38,90 zł), własnymi pomiarami spalania z egzemplarza dieslowskiego niestety nie dysponujemy. Zakładając, że średnio pali taki 8 l/100 km, koszty paliwa w jego przypadku to ponad 31,5 zł/100 km. Nie ma wątpliwości, co się bardziej opłaca.
Diesel przegrywa nie tylko przy kasie na stacji paliw, ale również w przedbiegach – w salonie. Podstawowe Doblo 1,4 Fire kosztuje 62500 zł (w wersji Pop), dla nas jednak punktem odniesienia będzie wersja Easy – najtańsza, do której można zamówić każdy z dostępnych silników benzynowych i wysokoprężnych. Doblo Easy 1,4 Fire to wydatek 66900 zł, Doblo Easy T-Jet jest o 6000 zł droższe i kosztuje 72900 zł. Dużo? To popatrzcie na ceny „ropniaków”: 1,6 Multijet (95 KM) kosztuje 83800 zł, odmiana 120-konna z takim samym silnikiem 84800 zł. Jak by nie patrzeć, diesel „na dzień dobry” uszczupla portfel o prawie 11 tys. zł więcej niż benzynowy T-Jet, a za tę kwotę można sobie benzynowe Doblo konwertować... cztery razy. Tylko po co? Lepiej zrobić to raz, a dobrze, zaś resztę pieniędzy spożytkować na inne cele.
Obiecaliśmy przyjrzeć się przełącznikowi rodzaju zasilania, więc przyglądamy się. I co widzimy? Że bez instrukcji obsługi trudno rozgryźć pełnię jego funkcjonalności, bo mało który tego rodzaju produkt na rynku przekazuje w tak zwartej formie tak wiele informacji jak robi to nowy model KME. Pośrodku mamy przycisk do zmiany zasilania z benzynowego na gazowe z logotypem producenta i tutaj akurat nic nas nie zaskoczy. Po lewej jednak widać aż trzy diody, z których jedna okazuje się... wcale nie być diodą, bo jest czujnikiem natężenia światła. Dba on o zmianę intensywności podświetlenia adekwatnie do bieżących warunków nasłonecznienia, by wskazania zawsze były dobrze widoczne.
Dwie diody obok czujnika to diody stanu, pokazujące, że silnik pracuje na LPG. Po co dwie? Bo można wybrać w programie konfiguracyjnym, która z nich ma działać – biała czy pomarańczowa (zależnie od tego, która lepiej pasuje do kolorystyki wnętrza i fabrycznego podświetlenia deski rozdzielczej). Druga pozostaje nieaktywna i włącza się na przemian z działającą w momencie wystąpienia awarii, by zasygnalizować ten fakt kierowcy. Po prawej stronie zaś znajdują się diody wskazujące poziom LPG w zbiorniku, które jednak wcale nie pokazują poziomu LPG w zbiorniku aż do momentu faktycznego przełączenia silnika na napęd gazowy. Nim to nastąpi, diody pokazują fazy rozgrzewania się reduktora – to psychologicznie skraca oczekiwanie na nagrzanie się układu chłodzenia, ale może się okazać, że czekając na wskazanie poziomu paliwa miniemy ostatnią stację i następne kilkanaście kilometrów przejedziemy na benzynie.
Poza tym, do momentu przejścia na zasilanie LPG wszystkie diody na przełączniku migają. Wystarczyłoby, żeby mrugała tylko ta po lewej stronie, bo tak niedoświadczony użytkownik może odnieść wrażenie, że coś się stało i instalacja wszelkimi dostępnymi sposobami próbuje powiadomić kierowcę o jakiejś niesprawności. Doceniamy chęć wzbogacenia funkcjonalności przełącznika, ale widać pewne przedobrzenie – skoro trzeba się skonsultować z instrukcją, by się w tym wszystkim połapać, to znaczy, że inżynierowie nieco przekombinowali.
Pomijając ten drobiazg Doblo LPG „by KME” otrzymuje od nas dwa uniesione kciuki – jeździ sprawnie, a oszczędza jeszcze sprawniej, pod względem użytkowym w niczym nie ustępując wersji wyłącznie benzynowej. Biorąc pod uwagę ceny, dziwimy się tylko, dlaczego nabywcy w ogóle decydują się na odmiany dieslowskie. Czyżby dla samego momentu obrotowego? Fakt, że siła napędowa o wartości dochodzącej do 300 Nm kusi, zwłaszcza jeżeli zamierza się pakować Doblo towarem po dach, ale dla nas to niedostateczny argument na rzecz przepłacania 20 tys. zł. Jeżeli dostawczy Fiat ma naprawdę zarabiać na siebie jako narzędzie pracy, LPG to najrozsądniejsza droga. Koniec i kropka.
wczytywanie wyników...
gazeo.pl to portal o instalacjach LPG. Znajdziesz tutaj informacje o tym, jaka instalacja gazowa w samochodzie jest najlepsza oraz które instalacje LPG można zamontować do aut z silnikami Diesla. Zamieszczamy najnowsze informacje o tendencjach cen LPG na świecie i w Polsce. Publikujemy praktyczne i rzetelne informacje dla wszystkich, dla których instalacje gazowe są codziennością. Dla nas instalacje gazowe to nie tylko praca - autogaz to nasza pasja.

Aby utworzyć konto Warsztatu, należy zgłosić dane firmy: 609-966-101 lub biuro@gazeo.pl