wczytywanie wyników...
fot. Toyota
Pod maską to, co w każdym Priusie, tylko nieco zmniejszone
O ile na potrzeby zdjęcia nie przesunięto przednich foteli maksymalnie do przodu, ilość miejsca wygląda obiecująco
Jak na auto zaledwie o pół rozmiaru większe od Yarisa, bagażnik zaskakuje obszernością
fot. ToyotaOd zapowiadającego go modelu koncepcyjnego różni się prawie wszystkim, ale trudno odmówić mu urody. Proporcje nadwozia sprawiają, że wygląda na większy niż w rzeczywistościSprzedaż auta za Atlantykiem ruszyła 12 marca 2012 r. Już trzy dni później dealerzy zebrali 1201 zamówień, co tak czy inaczej jest wynikiem godnym podziwu, a pewnie i zazdrości ze strony rynkowych przeciwników. U Hondy zaciskają pewnie zęby ze złości tak mocno, że aż popękało im szkliwo... Ale my nie o tym. Służby prasowe Toyoty momentalnie podchwyciły temat i obwieściły światu, że Prius C (znany na rodzimym rynku japońskim jako Aqua) wyprzedził nie tylko o głowę, ale o kilka długości samochody, które miały – w założeniach swoich twórców – dziarsko kroczyć w awangardzie ekologicznej motoryzacji, czyli Volta (hybrydę typu plug-in, lub, jak woli Chevrolet, pojazd elektryczny o wydłużonym zasięgu, zdobywcę tytułu Samochód Roku 2012 w Europie, do spółki z Oplem Amperą) i zasilanego wyłącznie energią z akumulatorów Leafa (Samochód Roku 2011). Rzecz w tym, że sprzedać więcej egzemplarzy niż te dwa modele to nie aż taka wielka sztuka, a tak naprawdę Prius C gra w zupełnie innej lidze.
fot. ToyotaLampy tych rozmiarów wystarczyłyby autobusowi, ale nadają sylwetce - skądinąd dośc anonimowej - indywidualnego charakteruZgoda, że niewielka spalinowo-elektryczna Toyota to także auto ekologiczne, angażujące w celu oszczędzania benzyny dodatkowy, napędzany elektronami silnik oraz wydajny akumulator, ale o zaawansowaniu technologicznym Volta i Leafa może jedynie pomarzyć. Stanowi tak naprawdę mniejszą i tańszą wersję standardowego Priusa, która, owszem, pojedzie kawałek nie zużywając przy tym nawet kropli paliwa, ale kiedy już w bateriach zabraknie „poweru”, jednostka tłokowa nie służy mu do generowania energii elektrycznej, lecz wprost do wprawiania kół w ruch. Bardziej na miejscu byłoby porównanie z Hondą Insight, ale ta obecna jest na rynku od kilku lat, w dodatku od początku ma problemy z nadążeniem za swoim japońskim rywalem, a więc „dokopanie” jej w statystykach sprzedaży to żaden wyczyn. Można by też poczekać na handlowy debiut Priusa Plug-in i zobaczyć, czy tenże równie błyskotliwie wypadnie w starciu z Chevroletem i Nissanem, ale po co się niecierpliwić i ryzykować, że nie pokaże się z dobrej strony? Warto tu wspomnieć, że Prius „z wtyczką” przejeżdża przed wyczerpaniem się akumulatorów mniejszy dystans, niż Volt, a kiedy już ogniwa się rozładują, zaczyna jechać jak „zwykła” hybryda, czyli przekazuje moc z silnika benzynowego na koła, a nie tylko do generatora elektrycznego.
fot. ToyotaNowocześnie, oryginalnie, ale bez dziwactw i przytłaczającego gąszczu przycisków - to się może podobać i najwyraźniej się podoba!Odbębnienie wielkiego zwycięstwa może odbić się Toyocie czkawką, bowiem wszyscy już zwietrzyli „ściemę” i punktują Japończyków bez litości za to, że chełpią się lepszymi wynikami sprzedaży, a tak naprawdę nie oferują żadnej technologicznej alternatywy wobec słabiej sprzedających się (bo i znacznie droższych) rywali. Jeżeli jednak odłożyć na bok PR i normalną w branży motoryzacyjnej skłonność do chwalenia się byle czym, trzeba uczciwie przyznać, że Prius C naprawdę się swojemu producentowi udał. W Japonii ten model idzie wręcz jak Aqua woda – jeszcze przed rozpoczęciem sprzedaży przyjęto 60 tys. zamówień, a w międzyczasie liczba chętnych wzrosła dwukrotnie, do 120 tys. egzemplarzy. Paradoksalnie, taka popularność może zepsuć szyki amerykańskiemu oddziałowi marki, bowiem wytwarzające auto zakłady w Iwate nie nadążają z produkcją i odsetek eksportowanych poza lokalny rynek sztuk spadł z 60 do 30%. Spece od marketingu być może już w związku z tym kombinują, jak wmówić klientom, że Prius C znajduje rocznie więcej nabywców, niż nieprodukowany od 30 lat Ford Pinto... Jak to dobrze, że my mamy w zamian Yarisa HSD.
wczytywanie wyników...
gazeo.pl to portal o instalacjach LPG. Znajdziesz tutaj informacje o tym, jaka instalacja gazowa w samochodzie jest najlepsza oraz które instalacje LPG można zamontować do aut z silnikami Diesla. Zamieszczamy najnowsze informacje o tendencjach cen LPG na świecie i w Polsce. Publikujemy praktyczne i rzetelne informacje dla wszystkich, dla których instalacje gazowe są codziennością. Dla nas instalacje gazowe to nie tylko praca - autogaz to nasza pasja.

Aby utworzyć konto Warsztatu, należy zgłosić dane firmy: 609-966-101 lub biuro@gazeo.pl